Anatomia oszustwa matrymonialnego

anatomia oszustwa matrymonialnego

 

   Anatomia oszustwa matrymonialnego – gdy patrzę wstecz, widzę, jak głęboko wierzyłam w miłość i uczciwość Mojego Partnera. Byłam idealistką. Żyłam głupimi złudzeniami, że bajka o Kopciuszku może dotyczyć mnie osobiście.

Żyłam Głupimi Złudzeniami, Że Bajka o Kopciuszku Może Dotyczyć Mnie Osobiście

   Byłam przekonana, że nasza więź oparta jest na wzajemnym zaufaniu i szczerze wierzyłam, że zbudujemy wspólną przyszłość. Bo przecież od samego początku on deklarował swoją miłość. Na temat zaufania i uczciwości naczytałam się milion raz, w naszej korespondencji na What’s upie i w e-mailach.

    Ale potem zaczęłam dostrzegać subtelne, a czasem nie takie subtelne, sygnały, które zaczęły burzyć mój ideał miłości. Coś zaczęło nie pasować do siebie. Myliły mu się fakty, gdy naciskałam , że chcę się najpierw zobaczyć w realu, a później organizować ślub. Chciałam dostać od niego pierścionek zaręczynowy. A nie wszystko przekładać na dzień uroczystości. Im częściej ja pisałam o tym, tym rzadziej odpisywał. Nie było go na czacie tak wiele razy, zielony punkcik przy jego imieniu już nie był tak często, jak zaczęłam dosłownie wisieć na czacie What’s up’a.

 

   Te sygnały towarzyszyły manipulacyjnym taktykom, których nie zauważałam wcześniej tj. taktykom oszustwa matrymonialnego.
Te subtelne sygnały, które zaczęły burzyć mój ideał miłości, w niedalekiej przyszłości okazały się brutalną prawdą, że wpadłam emocjonalnie w relacje z kimś kogo realnie widziałam ale to nie była ta osoba ze zdjęcia.

W moim procesie przetwarzania tej trudnej rzeczywistości, zdałam sobie sprawę, że istnieje pewna „anatomia” oszustwa matrymonialnego – określone wzorce zachowań i techniki manipulacji, które oszuści wykorzystują, aby utrzymać swoje kłamstwo i wykorzystać uczucia innych. Bo to nie tylko zdarzyło się mi, ale setkom kobiet i mężczyzn, każdego dnia, na świecie.

   Dzisiaj chciałabym się z Wami podzielić tym, co się nauczyłam, na swoim blog o miłości, związkach i stylu życia, a także o modzie. Wiele informacji z zakresu psychologii oraz konkretna wiedza o oszustach matrymonialnych.

Robię to po to, abyście mogli rozpoznać sami podobne sygnały i uniknąć wpadnięcia w pułapkę oszustwa jeszcze przed zawarciem małżeństwa. Bo w końcu jak coraz więcej z Nas zacznie o tym pisać, jak artykuły będą częściej publikowane z misją edukacji, to być może mniej z Nas wyrwie się z rąk oszusta matrymonialnego. Mniej z Nas zrobi głupstwo , idąc do banku i robią głupi przelew na obco brzmiące konto, gdzieś daleko ,w egzotycznej Azji.

   Na początku zawsze wydaje się, że to miłość i zaufanie przeważają. Łapiesz przynętę wysłaną przez Facebook’a na messengerze, albo na What’s appie. Albo co gorsza, odpisujesz jakiemuś fagasowi, na Tinderze, i wciągasz się w tą machinę manipulacji.

Widzisz ekstra przystojnego faceta, w jego profilu oglądasz super drogie gadżety, w tle świeci słońce a to wszystko ma się dziać , gdzieś daleko, żebyś ty nie miała szans na podróż w weekend, aby ten bajkowy obraz z fotografii zweryfikować.

Po zdawkowym „hej”, dostajesz propozycję wyjścia z Tindera i przeniesienia się na What’s app’a, pod pozorem szybszej i łatwiejszej komunikacji. Więc miej to na uwadze, że po pierwszym „cześć” czy kilku godzinnym czasie w tej aplikacji, jesteś nagabywana na zmianę komunikatora.

Głupio wpatrzona w wyimaginowany obraz faceta, przeglądasz jego profil na Tinderze, a tam najczęściej są nazwiska tych oszustów, które nawiązują do nazwisk słynnych, amerykańskich  aktorów lub postaci z historii Stanów Zjednoczonych. Więc albo korespondujesz z Taylor, Baldwin, Smith, Wilsonem. Imiona są dopasowywane na chybił trafił. Ale w tym też, nie ma wyszukanej finezji.

Jak już wygonił Ciebie adorator z Tindera czy z Facebooka, na What’s appie , na kolejnym komunikatorze jesteś zasypywany czy zasypywana (tak , facetów ten problem też dotyczy, pozwól jednak że będę pisała do kobiet) serduszkami, tandetnymi GIF’ami. No i co rusz deklaracje w stylu „I love you”.

   Później może to być niekonsekwencja w opowieściach o życiu i przeszłości. Oszustowi matrymonialnemu mylą się daty, czasami imiona. Lecz nigdy nie myli mu się ważne i tragiczne zdarzenie typu śmierć żony, rozwód po wielu latach, utrata dziecka i rozpad małżeństwa albo śmierć obu rodziców.

     Dostrzegasz zmiany nastroju bez wyraźnego powodu, nagłe wycofywanie się z planów na przyszłość. Wciąga cię  w jakieś tunele depresji, płaczu, że stracił kogoś i jeszcze się z tego nie otrząsnął, ale siedzi na aplikacjach matrymonialnych. Manipuluje zmiennym nastrojem ,tak aby Ciebie zmiękczyć. Testuje Ciebie na ile wchodzisz we współczucie i jak szybko oferujesz mu pomoc.

To tak zwane „gaslighting” – manipulacyjna taktyka, która ma na celu zdezorientowanie ofiary i wprowadzenie jej w stan niepewności co do własnej percepcji rzeczywistości.

 

   Manipulujący partner może także wykorzystywać „love bombing”, czyli nadmierną ilość uwagi, pochwał i wyrazów miłości na początku znajomości, aby zyskać zaufanie i lojalność ofiary. O tym już ci pisałam. Mnie dwa razy bardzo zdziwiło i nie pasowało mi do tej relacji, wielka fala miłości, do kogoś kogo ten człowiek nigdy nie widział, nie wie jak gestykuluję, jak pachnę, jaki mam styl zachowania. Ja na to zwracam dużą uwagę, i nie potrafię po pierwszym dniu czatu, pisać do kogoś ,że go kocham.
To taka swoista manipulacja emocjonalna, która sprawia, że ofiara czuje się wyjątkowa i pożądana, ale tak naprawdę służy jedynie celom oszusta. Te komplementy i deklaracje miłości mają ciebie wprawić w dobry stan, poczucia, że ktoś ciebie kocha, że komuś na tej kuli ziemskiej zależy. Bo ktoś ci napisał, że masz ładną buzię, że fajnie wyglądasz mimo że masz parę kilko za dużo, że masz śliczny uśmiech i jesteś seksowna, gdy tymczasem ty sama czujesz się, jak kobieta z przeciętną urodą.

 

   Jednak to, co naprawdę łączy te różne taktyki manipulacji, to fakt, że wszystkie mają na celu utrzymanie kontroli nad ofiarą.
Jak już zdobędą twoją uwagę, to znaczy, że jak pies aportujesz na każdy tekst na What’s appie, że jak dziękujesz za milionowy komplement, oszust zaczyna ciebie wypytywać. A co robisz?, a gdzie jesteś?, a z kim się spotykasz?, a czemu nie odpowiadasz?, a gdzie robisz zakupy?, a czemu w końcu nie odpowiadasz od razu, jak ten oszust odzywa się od rana na What’s app’ie.

   Oszuści matrymonialni dążą do tego, aby ofiary były zależne emocjonalnie od nich, aby mogli swobodnie kontynuować swoje kłamstwa i manipulacje. To dlatego tak ważne jest, abyśmy uczyli się rozpoznawać te manipulacyjne wzorce i stawiali granice w naszych relacjach, zanim będzie za późno. Jak nie odpowiadasz, to później się nie tłumacz, jak śpisz a on napieprza sms do ciebie , to nie budź się i nie odpowiadaj. Na pytanie, jak się czujesz, nie odpisuj szczerze. Nie odpisuj mu też gdzie jesteś, bądź tajemnicza, i sama zacznij go wypytywać tymi samymi pytaniami, co on. Im więcej szczegółów każesz oszustowi napisać, tym większa szansa , że złapiesz go na jakimś kłamstwie.

   Mówiąc o granicach, warto również zwrócić uwagę na to, jak oszuści matrymonialni wykorzystują naszą wiarę i nadzieję na prawdziwą miłość. Mogą obiecywać nam wszystko, co chcemy usłyszeć, i sprawiać, że wydaje się, że nasze marzenia stają się rzeczywistością. Zwróć uwagę na te jego niestworzone historie, że ktoś mu zmarł i nagle zaczyna pracować na jakiejś misji wojskowej w Dupiejewie. Że jeszcze ziemia nie ostygła na czyimś grobie, a ten ktoś wchodzi ci butami w twoje życie. Że ma dziecko, które po śmierci rodzica, odesłał do klasztoru ze szkołą albo do internatu prestiżowej uczelni w Anglii.

   Ale to często tylko pozory, którymi manipulują nasze emocje. Ważne jest, abyśmy zachowali zdrową dawkę sceptycyzmu i krytycznego myślenia, zanim oddamy nasze serca komuś, kto może okazać się fałszywym partnerem. Więc nie pisz mu , że też go kochasz, nie odpowiadaj za każdym razem jak on do ciebie pisze. Nie podnoś telefonu, za każdym razem jak on dzwoni, bo mi się zdarzyła taka historia, że facet miał do mnie  numer telefonu. Nie spowiadaj mu się ze swoich nastrojów, uczuć, zranień, problemów rodzinnych. Bo pamiętaj, że po drugiej stronie jest ktoś, kto nie jest tą osobą, za którą się podaje, nie nazywa się tak, jak deklaruje, i nie kocha ciebie , tak jak pisze.

   Na koniec, chciałabym podkreślić, że jako potencjalne ofiary oszustwa matrymonialnego, nie jesteśmy sami. Istnieją wsparcie i zasoby, które możemy wykorzystać, aby chronić siebie i swoje serca.

   Przede wszystkim regularnie opowiadaj o tej relacji swojej koleżance, przyjaciółce albo rodzicom. Nie oburzaj się, jak zaczną oni protestować, żebyś się opanowała. Nie odtrącaj ich pomoc, słuchaj się dobrych rad, osób nie zaangażowanych w tą relację. Czytaj też blogi, słuchaj filmów w internecie, bierz czynny udział w czatach, na grupach na Facebooku. Dziel się swoją historią, bo może się okazać, że twój przyszły mąż czy żona, łudząco podobnie postępuje z inną kobietą,w Polsce. Może się zgadzać kontekst historii tego oszusta, mogą być te same imiona i nazwiska albo,  co jeszcze gorsze ale i tragiczne, korespondujesz z takim samym przystojnym goście, co inna panna z Polski, która już na innym etapie  ich romansu, udostępniła jego wizerunek.

   Nie wahajmy się szukać pomocy i wsparcia u przyjaciół, rodziny, czy też specjalistów, jeśli zaczynamy dostrzegać czerwone flagi w naszych relacjach. To nie wstyd, hańba ani powód do ukrywania się przed światem, z komórką w dłoni, na która patrzysz 24/24 godziny, bo oszust z tobą pisze, albo rozmawia przez What’s appa.

   Pamiętajmy, że zrozumienie „anatomii” oszustwa matrymonialnego może być pierwszym krokiem do ochrony siebie przed jego szkodliwymi skutkami. Bądźmy czujni, ufajmy swoim instynktom i nie wahajmy się postawić granic, gdy widzimy, że ktoś próbuje manipulować naszymi uczuciami. Ostatecznie, to my mamy kontrolę nad naszym życiem  i zasługujemy na prawdziwą miłość, opartą na uczciwości i szacunku.

anatomia oszustwa matrymonialnego
anatomia oszustwa matrymonialnego
Picture of Katarzyna Tórz

Katarzyna Tórz

Prawnik, UX designer, właścicielka księgarni internetowej www.opiniabiegly.com.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *