Bogiem a prawdą

Katarzyna Tórz

Katarzyna Tórz

bogiem a prawdą tło

Mówi się, że coś jest między Bogiem a prawdą. Są jakieś wartości, okoliczności, które weryfikuje naszą intuicję. Kiedy to przeżywamy, mamy poczucie, że coś jest między prawdą a kłamstwem. I przytaczamy tą frazę, że coś jest między Bogiem a prawdą.

 

Robert Zagożdżon i jego „Bogiem a prawdą”

 

Po książkę Roberta Zagożdżona sięgnęłam całkiem przypadkiem. Szukałam książek o biznesie, na marketplace’ie. Tytuł i podtytuł zastanowił mnie i dlatego wpadła mi w oko.
O samym autorze nie wiedziałam nic.
I w sumie to było dobre. Bo poznałam go, przez jego myśli i słowa, przyglądając się się mu, jako kompletnie obcy człowiek- obserwator.

bogiem a prawdą okładka
bogiem a prawdą okładka

Jaka jest jego książka

Książka na pewno ma coś z biografii i coś z zakresu poradników o biznesie.
Ale nie jest to zwyczajna opowieść o facecie, który przed 30- tką dorobił się majątku i żył luksusowo.
Z resztą sam autor tak nie chciał. Bo zaczął od myśli, tytułem wstępu, że każdy z Nas przychodzi na świat z pewnymi wartościami, ukrytymi w naszych duszach.
I chyba sam przyznasz, że tak nie pisze się książek o biznesie.
Bo w biznesie chodzi o mięso, praktykę, ciekawość pcha nas po rady innych, jak zrobić, żeby dorobić się dużych pieniędzy.

I co było dalej

Na kolejnych stronach książki i o jego historii, jesteśmy uświadamiani, że wszystko co robisz, w tym w życiu zawodowym, jest spowodowane tym, jak o sobie myślimy.
Bo to my mamy motywację do tego aby coś zrobić i to my mamy wolną wolę, by coś samemu zrobić.

To mnie przyciągnęło

Mnie ujęło to, że on twierdzi, iż w życiu zawodowym i codziennym, zawsze ale to zawsze używamy serca i umysłu, aby zarabiać i dzięki temu żyć.

Biznes

Do biznesu używamy serca, a naszym sercem kieruje Bóg. Szukamy prawdy, aż na końcu nowej drogi, w biznesie, zarabiamy tyle by zaspokoić nasze pragnienia.
I to nas napędza, a nie bezwzględny wyścig szczurów, w korporacyjnych ramach.

Jego recepty

Autor zdradza, na podstawie swojej praktyki, że zawsze w życiu, świat duchowy i materialny, splata się ze sobą. Bo w końcu, to co pojawi się w naszych myślach, poczujemy sercem, intuicja pcha nas do realizacji tego.
Myśli, uczucia w sercu i intuicja, to świat niematerialny.
A realizujemy to, tu i teraz, w świecie trudnym i bezwzględnym, ale materialnym.
I czy w tym wszystkim jest Bóg i wartości etyczne ?-często zapytuje o to sam autor.

Jego doświadczenia

Po wielu latach bycia w biznesie autor zauważa, że kiedyś trzeba wybrać. Trzeba dokonać wyboru między pieniądzem a naszą duszą i pragnieniem życia w zgodzie ,ze samym sobą.
I to jest mało popularne stwierdzenie, bo każdy człowiek sukcesu jest przez jakiś czas swojego życia, pchany przez apetyt na więcej, wygodniej, luksusowo.
Kiedy wchodzisz na pewien poziom luksusowego życia, nie chcesz zbaczać z tej drogi. Nie myślisz o oddaniu swojego dobrobytu innym, biedniejszym, słabszym.
Wręcz przeciwnie chcesz więcej, kupujesz więcej, spędzasz czas w wersji premium i nie ma w tym wszystkim miejsca na Boga, który namawia nas aby rozdać swoje bogactwo.

bogiem a prawdą okładka
bogiem a prawdą okładka

Co ja o tym sądzę

Autor w pewnych miejscach mnie irytował, pisząc co myśli.
Na przykład uważa, że bycie biednym jest spowodowane brakiem inteligencji i kreatywności. No i tu się kłócę z jego stwierdzeniem, bo czasami nie mamy okoliczności,ludzi koło siebie, żeby wybić się na wyżyny materialne.
Głupstwem jest żyć na kredyt, nie mogąc go spłacić.
Nie kupi się nowego Mercedesa, mając złotówkę w kieszeni.
Ale z drugiej strony, po chwili refleksji, uważam że ma rację.
Bo do biznesu nie ciągnie ludzi, którzy nie mają otwartego umysłu. Do biznesu nie ciągnie ludzi, którzy w pewnym momencie życia, zatrudniają się u kogoś i tak chcą żyć do emerytury.
Biznes robią właśnie ludzie kreatywni ,wyszukując luki na rynku, albo czując, że coś się opłaci i idą w to, z pewnym planem do realizacji tego.
Biznes też nie przyciąga ludzi cwanych, lecz inteligentnych emocjonalnie.
A to rzadka cecha charakteru.

Władza

Autor nie kryje się z tym, że poczuł władzę i swoją siłę. na ścieżce swojej kariery.
Ale wytłumaczył to szybko, jak on to pojmuje.
Do posiadania firmy i do zarządzania nią, musisz mieć władzę. I jak będziesz za miękki, to albo twoi pracownicy to wyczują i rozjadą ci tą firmę walcem, albo rozkradną wszystko, dla swoich, prywatnych celów.

To co w sercu

Robert Zagożdzon pisze też o emocjach w biznesie.
Wie, że są one potrzebne do osiągania tego, co się chce, ale też do znalezienia ludzi, dzięki którym to osiągniesz.
Wiele o tym pisze, tłumaczy i rozkłada na elementy pierwsze, właśnie jak to być liderem ale z sercem.

 

Dla kogo

Uważam, że książka ta powinna znaleźć się w kanonie lektur szkolnych albo na uczelniach wyższych.
W rozważaniach Zagożdzona, zadawane są celne pytania.
Idąc do biznesu, zawsze musisz mieć jakiś kierunek. Biznes robią ludzie świadomi swoich zalet oraz wad. Biznes robią ludzie, który potrafią po porażce podnieść się z kolan i iść dalej.
Znasz taką książkę albo przedmiot wykładany na uczelniach, który to uświadamia?

Medytacja

Stąd w książce jest wiele o słuchaniu siebie. Autor wręcz chwali się, że ma i dotuje miejsca, które rozwijają w człowieku świadomość o sobie samym.
Zachęca do medytacji, czy w modlitwie czy w słuchaniu w ciszy, swojego oddechu, bo wtedy nasz umysł posyła myśli do głowy, buduje odpowiedzi na to kim chcę być i jak ma moje życie wyglądać.

Zagożdzon zwraca uwagę, że etyczny biznes też potrzebuje prawdy. Dlatego tak mocno punktuje wszelkie przejawy działań które odkrywają nasz umysł. Podpowiada, żeby szukając prawdy, modlić się, lub oddawać medytacji na własnych warunkach.

Rady

Zagożdzon przestrzega też o tym, że biznes to walka. W biznesie jest kłamstwo i obłuda, dużo cwaniactwa i ludzi gotowych zrobić wszystko – w tym co najgorsze- aby dotrzeć do celu.
Stąd stres, niskie poczucie wartości i ból, są na porządku dziennym.
Tłumaczy, że bogaci mają wiele sposobów na to, aby radzić sobie z tym.
Papierosy, kokaina, alkohol, to dla niektórych codzienność.
Ale sam na swoim przykładzie tłumaczy, że nie tędy droga. Że trzeba mieć zdrowe ciało, by mieć w nim zdrowego ducha, do biznesu.

bogiem a prawdą spis tresci
bogiem a prawdą spis tresci

Celne wskazówki

Dla mnie w tej książce najbardziej przełomowe były jego zasady i błędy, które robisz w biznesie.
I tak, według Zagożdzona, m.in. musisz mieć wewnętrzną motywację, żeby ruszyć z miejsca.
Bądź świadomy swoich emocji i myśli, bo one kontrolują twoje słowa, a same zaś słowa decydują, że coś z kimś robisz i do tego zarabiasz.
Nie ma dobrego biznesu, jeśli nie masz do tego talentu. Stąd zachęca ludzi to znalezienia sobie przyjemności, które doprowadzą Ciebie do tego, do czego masz szczególne predyspozycje. I jak będziesz wiedzieć, że coś będziesz robić ponadprzeciętnie, charakterystycznie i zgodnie ze sobą, to masz szansę na odnalezienie się w świecie biznesu.

Mądre rady

Biznesu nie robią ludzie ślepi. A ci najwięksi gracze, są przede wszystkim wizjonerami.
Mają to coś w sobie, co pcha ich do rzeczy nieodgadnionych. Jako wizjoner, robisz coś pierwszy raz w swoim kraju albo na świecie. I tak właśnie stajesz się w tym 100% wizjonerem.
Dobrze prawi też o tym, że jak masz jakieś przeszkody, to nie zamartwiaj się tym. Nie trwoń czasu ani energii na zamęczanie się głowy kłopotami. Rekiny biznesu zawsze, ale to zawsze skupiają się na szukaniu rozwiązania na wszelkie przeszkody. I tu muszę sama od siebie dodać, że to bycie w trybie „ szukam rozwiązania” i „nie zamartwiam się” problemami, jest popularne i często przytaczane przez miliarderów.

Dzięki innym

Biznesu nie zrobisz sam. Bo albo musisz mieć narzędzia albo cynk, że warto coś robić. Stąd nie bądź samotną wyspą. Pustelnicy nigdy nie wyszli z samotności albo z zakonów kontemplacyjnych. Pustelnicy nigdy też nie wsiedli do nowego BMW. Dla nich już sama samotność jest luksusem, ale nie narzędziem do robienia pieniędzy.
Musisz więc mieć kontakty, zaufanych ludzi, bo z nimi albo dzięki ich pracy. osiągniesz sukces.

Co więcej

Perfekcjonizm jest przeklęciem, ale daje też motywacje do zrobienia czegoś, jak najlepiej. Rób wszystko jak najlepiej ale też znaj swoje granice i bądź otwarty na to, że ktoś w pewnym momencie ci powie, koniec nie skupiaj się już na tym produkcie. On jest gotowy na pokazanie go na rynku.

No i w tym wszystkim co robisz, musisz się czuć dobrze. Praca ma cię bawić a nie męczyć. Jak jesteś kreatywny, na pewno wiesz, że musisz mieć w sobie dobre wibracje. Bo bez nich, nic ci nie będzie się chciało.
Więc ciesz się, korzystaj z życia, a nie trwoń go na przymus i obowiązek.

Na końcu są też błędy, które sam Zagożdżon popełnił lub widział, jak przez nie ludzie tracili swoje majątki.
Ale o tym, już sam przeczytaj w tej książce, która jest do nabycia w księgarni www.opiniabiegly.pl

bogiem a prawdą okładka
bogiem a prawdą okładka
Przewiń do góry
chicbykate

Zapisz się na newslletter