Jak wygląda oszust matrymonialny

jak wygląda oszust matrymonialny wpis na blogu chicbykate.com

 

Jak wygląda oszust matrymonialny

Kiedy dowiadujesz się , że koleżanka zakochała się i przeżywa miłość życia, Ty jesteś ciekawa, kim jest ten mężczyzna. Z opowieści snuje się obraz przemiłego, uczynnego faceta. Uśmiechnięty, sympatyczny, bezinteresowny. Ma dojrzałe poglądy na temat życia, deklaruje się jako mężczyzna, który chce założyć rodzinę. Wylewny w komplementach, adorujący kobietę przez cały czas.

 

Na kawie słuchasz peanów na jego temat i masz wrażenie, że to niemożliwe. Apetytu robi ci opowieść o tym, jak koleżanka poznała takiego faceta. A tu proza życia, że przepuścił w kolejce, że jest sąsiadem, że jest facetem który ma psa i codziennie mija jej dom. Okazuje się , że to świeży rozwodnik lub kolega z pracy, no a jak koleżankę ” mocniej przyprzesz do muru”,  to okazuje się, że to facet z Tinder’a.

Przecierasz oczy ze zdumienia, i myślisz sobie , a gdzie jest mój książę ? Przecież siedzisz na aplikacjach randkowych, zapisałaś się do biura matrymonialnego z płatnym wpisowym min. 3000 zł. Przerzucasz na prawo lub na lewo zdjęcia panów z okolicy lub pod twój  algorytm na Tinderze i nic! Ani dziś, ani wczoraj ani  rok temu  od zalogowania się w wirtualnej matni miłosnych prób znalezienia bratniej duszy.

Z upływem czasu, po którejś tam zaaranżowanej wirtualnie czy przez biuro randce, na sztandarach swojej prozy życia, niesiesz transparent z napisem że: „ k…. nie ma takiego faceta jakiego chcę”!
Myślisz sobie, że przerzucając górę gnoju z prawej strony na lewą stronę w aplikacji, no w końcu przecież znajdziesz tego jedynego. A po roku puchniesz z zazdrości i wściekłości, że jej szczęście dopisało a tobie nie.

Kiedy zakochana koleżanka zalewa Ciebie potokiem słów o tym facecie, a ciebie zanosi na cofkę od kawy i ciasta w kawiarni, pytasz ją w końcu:
„Ty, Ewka, a jak ten facet wygląda?”, mając nadzieje, że zobaczysz przystojnego bruneta z Sycylii lub blondyna o nordyckich rysach , prosto ze Skandynawii.

Bierzesz telefon w dłoń i patrzysz na zdjęcie faceta, który rozkochał w sobie Twoją koleżankę. Przecierasz szkło jej telefonu w nadziei, że to może kurz odbiera ostrości zdjęciu. Otwierasz oczy szerzej i ze zdumienia i nie dowierzasz temu, co widzisz.

 

Oszust matrymonialny wygląda przeciętnie.

 

Z vloga na kanale „Przypadki miłosne” panie opowiadające o oszuście z Kalisza, wyraziły się wręcz, że to „był przeciętnej urody, taki kanapowy miś”.
Z postu o oszuście z Warszawy czyt. tutaj https://chicbykate.com/oszust-z-tindera-na-terenie-warszawy/, Aneta Jakubowska, która została oszukana na min. 2000 zł, wyraziła się , że poznany facet na Tinderze wyglądał inaczej niż w rzeczywistości. „Był kilka lat starszy, miał szereg zdjęć pokazujących kim on jest i czym się zajmuje. Podawał się za artystę, muzyka. (…) sam jego wygląd zewnętrzny wskazywał, że może być z takiej branży. Miał taki rockowy styl.” „Pierwsza czerwona lampka pojawiła się podczas pierwszego spotkania. (…) Kiedy spotkaliśmy się po miesiącu, kiedy go zobaczyłam, on nie wyglądał tak jak na zdjęciach. Wyglądał na dużo bardziej zaniedbanego człowieka. Jego wygląd był nieschludny.”

 

Czytając książkę pt. „Oszust matrymonialny” autorstwa Leszka Szymowskiego, na wstępie do książki, dowiedziałam się od Autora , że tytułowy oszust Kamil „Nie wyglądał na zawodowego łamacza serc. W ogóle nie wyglądał na człowieka , który przez kilka lat potrafił żyć z oszukiwania i wyłudzenia.”
Leszek Szymowski jako słuchacz oszusta Kamila, starał się wiernie odtworzyć jego słowa , co sam oszust  mówił o sobie.

 

I tak na początku książki, Kamil sam przedstawił się, mówiąc o sobie , że „Ja zawsze podobałem się kobietom, bo gadkę miałem niezłą i wszystkie mówiły, że ja jestem taki zadbany i elegancki, a wiadomo , że na nie to działa.” Dalej dodaje „ Staruszek (czytaj w domyśle jego ojciec) sporo inwestował w swojego synka, więc stać mnie było na lepsze ciuchy, markowe perfumy, a miałem też mieszkanie w Warszawie i samochód, który kupiłem sobie po trzecim roku za to, co oszczędziłem, dorabiając przez wakacje za granicą. „

 

Stąd łącząc opinię co do wyglądu Kamila, którą zapisał Szymkowski na początku książki, można wywieść następujący wniosek. Facet faceta ocenił po wyglądzie , nie przypisując mu żadnych wysokich notowań, co do urody mężczyzny. Zaś sam oszust powiedział o sobie, że nadrabiał swój wizerunek drogimi ciuchami, eleganckimi perfumami, działając na zmysł wzroku i węchu. I oto tutaj, mamy odkrycie. Oszuści matrymonialni  nie są żadnymi adonisami. Nie robią dobrego, pierwszego wrażenia. Są jak szare myszy wałęsające się po piwnicznych korytarzach, szukając zabrudzonego szlamem miejskich ścieków sera.

Dalej Kamil mówił o sobie, że „Zainwestowałem też trochę w siebie. Wydałem kilka tysięcy złotych na nowe ciuchy i perfumy, dbałem o to, żeby zawsze mieć czysty i elegancki samochód. Na efekty nie trzeba było długo czekać.”

 

Czyli znowu, facet zdaje sobie sprawę, że jego uroda nie bije po oczach kobiet, ale otacza się drogimi ciuchami, ma czysty samochód. Pachnie drogo. Czynniki zewnętrzne mają robić większe wrażenie niż on sam.
W historii Kamila bardzo zaciekawił mnie styl , w jakim oszust działał, podrywając kobiety, będąc jednocześnie przeciętnej urody 30-latkiem.

 

Książka Szymowskiego została wydana w 2013 roku, więc cytując jej fragmenty, możesz odnieść wrażenie, że ten oszust działał w innych realiach życia. Ale przejdźmy do sedna.

Kamil mówił o osobie, że „Ale znacznie bardziej pociągało mnie logowanie na portalach randkowych. Najważniejszym wówczas portalem była Sympatia. pl i tam postanowiłem kierować swoje kroki.”   Więc czy dziś czy 10 lat temu, oszuści grasują czy na portalach randkowych czy na aplikacjach randkowych. Dobrze pachnącego i ubranego w markowe ciuchy strategicznego podrywacza na kasę w stężeniu większym niż nozdrza kobiety mogą zdzierżyć, zawsze możesz znaleźć gdzieś w czeluściach internetu.

Co ciekawego Kamil mówił o sobie, będąc na Sympatia.pl. „Najważniejszą sprawą było zamieszczenie zdjęcia”. Cwaniak wiedział, że pierwsze wrażenie jest kluczem do poznania kobiety. Wiedział, że oszukanie na swój wizerunek może przekreślić sukces poznania upatrzonej ofiary. Więc nie ukrywał swojego wizerunku za fake’owym zdjęciem, albo w ogóle za zdjęciem motocykla czy kieliszka czerwonego wina, z widokiem na lagunową wodę.

Kamil przypisuje sobie to, że „Na szczęście byłem fotogeniczny” (!)”. Ma tupet, ale idzie dalej w zaparte. „Tak mi się przynajmniej wydawało, a i fotografowie też często tak mówili. (…) Wybrałem kilka najlepszych (czyt. zdjęć) i zamieściłem je w albumie, który nazwałem „Podróże”.

Więc moja Droga z tego płynie wniosek, że jak zaczepi Ciebie pan o średniej urodzie, a Twoja intuicja mówi, że to nie ten, to posłuchaj się jej. Oszuści wiedzą, że nie kradną serca przez urodę, a ich zdjęcia to maksymalnie te najlepsze ujęcia , gdzie w tle widać plażę, zabytki, drogie butiki albo cwaniak pozuje na tle drogich samochodów, które przypadkiem inni bogaci faceci, zaparkowali gdzieś tam na mieście.

„Zrobiłem również drugi album, który zatytułowałem „z bliska” i tam zamieściłem dwa najładniejsze zdjęcia mojej fizjonomii- jedno z paszportu , drugie zrobione na Sri Lance w ogrodzie botanicznym”.
Powiela się stereotyp , że oszust nie jest wcale przystojny, nie robi wrażenia na kobiecie od pierwszego spojrzenia. Jest średniej urody pospolitym Januszem od romansu w sieci, że jakbyś mijała go na ulicy, to byś się nawet  za nim nie obejrzała.

Do czego w takim razie zmierzam?

Otóż , faceci którzy polują na bogate singielki, kobiety biznesu czy rozwódki, nie grzeszą urodą.
Jak czytałaś, nie każdy z nich wyglądał, jak hollywoodzki gwiazdor. To zwykli faceci, nie przerysowani w wyglądzie jak geje, chudzi lub lekko przy kości, z pozoru nie wyróżniający się niczym szczególnym.

Czemu więc kobiety łapią się na tym, że zaczynają zapraszać przeciętnego oszusta do swojego życia?
Przeciętny wygląd działa na ich korzyść, bo usypia czujność kobiety.
Kobiety lekceważą mężczyznę, który nie imponuje im urodą, widząc w nim opiekuna a nie kochanka na romans, czy do życia.

Brak idealnego wyglądu może paradoksalnie obrócić w zaletę dla takiej hieny, która robi zamach na jej kasę. Kobiety patrząc na takiego mężczyznę , widzą w nim autentyczność. Przeciętnej urody oszust stoi na drugim biegunie  z „przystojnymi modelami”. Przystojni faceci, kradną uwagę i pławią się w swojej atrakcyjności. Bije przez nich próżność, no i muszą się trochę nagimnastykować by poderwać bogatą kobietę.  A przeciętniak , nie musi starać się o zaufanie kobiety, bo ma to na samym starcie.

Nieatrakcyjny oszust celowo nie ukrywa swoich wad, bo łatwiej wzbudzić współczucie i chęć opieki u bogatych kobiet. Stwarza obraz „zwykłego faceta”, który potrzebuje pomocy i wsparcia od silnej i bogatej partnerki. Nie wygląda jak rakieta, ale w środku jest jak pazerna hiena, która z czasem pokaże, jaką jest rakietą od oszukania kobiety na grubą kasę.

Oszust matrymonialny idealnie gra na emocjach. Kobieta nie zwraca uwagi na jego aparycję, a on w tym samym czasie, oferuje jej, idealnie to czego ona pragnie. Jest jej szoferem, tragarzem na zakupach, hydraulikiem od zapchanych rur, murarzem, dekarzem i pomagierem od rzeczy niepotrzebnych. A jak pannę weźmie chęć na niespodziewany seks, to i do tego musi się oszust przyłożyć, tak co do techniki jak i w szybkości w biegu na „rozkoszy szczyt „.

Oszust jest świetnym obserwatorem. Słucha kobiety i wychwytuje jej słabości i kompleksy, wykorzystując to później do swojej gry. Do tej sprytnej gry, nie są potrzebne wypielęgnowane stópki czy kaloryfer na brzuchu. Czarna czy szara bluza, jakieś tam jeansy i białe trampki od Gucciego nie grają roli. Nie jest misterem roku, za to jest prymusem w grze na jej lękach i niepewnościach. W złości kiedy przechodzi do kontrataku, z chęci udowodnienia swojej wartości, przy braku urody, chce ją okraść a często długo ją szantażuje na ogromne pieniądze bo niepotrzebnie  przy butelce drogiego wina, wypaplała mu o parę słów za dużo.

 

Walka z oszustami matrymonialnymi to nieustanny proces. Dzieląc się wiedzą i wzajemnie się wspierając, możemy chronić inne kobiety przed tymi bezwzględnymi manipulatorami. Ku temu dziś poświęcam ten post, aby wzbudzić w Tobie czujność, na przeciętnej urody faceta, który zmatchował się z Tobą na Tinderze.

jak wygląda oszust matrymonialny wpis na blogu chicbykate.com
jak wygląda oszust matrymonialny wpis na blogu chicbykate.com

 

Picture of Katarzyna Tórz

Katarzyna Tórz

Prawnik, UX designer w www.esklepyonline.pl, właścicielka księgarni internetowej www.antykwariatszczecin.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *