Krystyna Janda gwiazdy mają czerwone pazury

30,00 

Tytuł: Krystyna Janda gwiazdy mają czerwone pazury
Autorka: Bożena Janicka
rok:1998
wydawnictwo: WAB
ILOŚĆ STRON: 260

Krystyna Jandzie, to aktorka polskiego kina, o której nie sposób nie wiedzieć.

Krystyna Janda jest gwiazdą z czerwonymi pazurami

Tak większość polaków kojarzy tą charyzmatyczną i znaną polską aktorkę.

Pomysł na książkę o Krystynie Jandzie

Jak sama autorka książki, napisanej w charakterze wspomnień i wywiadu rzeka, powstał pod czas wielu obserwacji autorki, na licznych wydarzeniach kulturalnych.

Autorka aktorkę widziała po raz pierwszy w Domu Sztuki na Ursynowie, na pokazie filmu Waldemara Krzystka pt. „ W zawieszeniu”.
Wspomina, że Janda weszła na podium szybkim krokiem, z szelestem długiej czarnej spódnicy, wnosząc na scenę za sobą refleks światła odbijającego się w jasnych, związanych do tylu włosach.

Film robił wrażenie, ale też główna odtwórczyni roli- nieporównywalnie większe.

Jak Krystynę Jandę widzi inna kobieta

Autorka zauważa, że bohaterkę książki charakteryzuje absolutna spontaniczność.

Rok później poprosiła ona aktorkę o cykl wywiadów, na którą złoży się materiał do tej książki. Zamiarem autorki, było wysłuchać przede wszystkim, co sama Janda mówi o sobie samej.

W chwili kiedy robiły cykl wywiadów, Janda mieszkała na osiedlu domków jednorodzinnych, pod mokotowską skarpą, trochę przypominająca wieś z japońskiego filmu pt. „ Kobieta z wydm”.

 

Jak powstała książka o Krystynie Jandzie

Krystyna Janda, pod czas powstawania książki, lato spędzała na wsi, sto kilometrów od Warszawy, w starym, drewnianym domku z przylegającym do niego laskiem wielkości ogródka.

Innym razem, rozmawiając ze sobą pisarka i aktorka spotkały się w skromnej garderobie Teatru Powszechnego na Pradze.
Rozmawiały ze sobą między antraktami do „ Dwoje na huśtawce” i „ Shirley Valentine”.
Były też chwile na spotkanie, na planie „Kuchnii polskiej” Jacka Bromskiego, która wróciła z Cannes ze Złotą Palmą i ekipa powitała ją ogromnym bukietem pąsowych róż.
W czasie zdjęć do „ Zniewolonych z życia” Waldemara Krzystka kobiety rozmawiały ze sobą, gdzie Janda grała w podartych, posklejanych kawałkami plastra płaszczu przeciwdeszczowym.

W końcu kobiety spotkały się w Milanówku. Były one  w olbrzymim, zabytkowym budynku, gdzie trwał nieustanny remont. W czasie spotkań biegał syn Adaś, wśród kubłów farb, i z oczekiwanym wtedy jeszcze synem Andrzejem.

Autorka wspomina, że często ich spotkania przerywała informacja od Jandy, że wyjeżdża do Francji, do Niemiec i będzie za tydzień.

W takich okolicznościach tworzyła się ta książka.

Wspomnienia, zapiski i uchwycenie tego co ulotne

Autorka pamięta, że wokół Jandy zawsze wirował czas, doznając wrażenia, że niczego nie można uchwycić na gorąco.

W książce każde opowiadanie jest o czymś.  Historie to zapis tego, co stało się wczoraj, dnia dzisiejszego. Bo tak żyje i jest  w czasie, kiedy Janda sama ściga się z czasem.

Z dziennikarskiego nawyku, autorka notowała wszystko po każdym takim spotkaniu z Jandą. Każdy, niekoniecznie ważny szczegół, który wydawał  się autorce ważny, dodawał koloryt chwili.

Te krótkie notatki poprzedzają też relacje samej aktorki.

Pamięta, że tylko pod czas ostatniej wizyty w Milanówku, magnetofon stał pomiędzy nimi. One rozmawiały, nagranie powstawało. W rozmowie tej kobiety próbowały pozbierać się i skomentować wszystkie wątki, pytając również „co dalej?”.

Wszystkie fragment wywiadu i wspomnień ukazały się we felietonach publikowanych najpierw w „Szpilkach”, a później w „Urodzie”.
W taki sposób powstała ta magiczna, żywa i ciekawa rozmowa z aktorką, zamknięta na kartach tej książki.