Jak rozpoznać miłosnego oszusta? historia prawdziwa

Jak rozpoznać miłosnego oszusta wpis na blog chicbykate

Jak rozpoznać miłosnego oszusta, zapewne zastanawiasz się?

   Zastanawiasz się, jak rozpoznać miłosnego oszusta, zanim Twoje serce i portfel zostaną złamane?

Oszust matrymonialny to nie fikcja z filmów czy seriali – to realne zagrożenie, które dotyka coraz więcej kobiet w Polsce. W tym artykule, na podstawie wstrząsającej historii opowiedzianej przez Mariusza Zielke na kanale „W Interesie Społecznym”, pokażę Ci, jakie sygnały ostrzegawcze powinny wzbudzić Twoją czujność. Link do tego vloga podaję: https://youtu.be/Ll4O17yBtg8?si=C-9bl9ozDerWG991

 

Dowiesz się czytając mój post , oraz zachęcam do odsłuchania tego vloga zrealizowanego przez dziennikarza Mariusza Zielke, jakie techniki stosują miłośni oszuści, jak wygląda mechanizm manipulacji oraz jak skutecznie się przed nimi bronić. Jeśli chcesz wiedzieć, jak nie dać się złapać w sieć kłamstw i wyjść z relacji obronną ręką – ten wpis jest właśnie dla Ciebie.

Uwaga, oszust! Co sądy naprawdę myślą o takich ludziach i jak możesz przygotować się do walki o sprawiedliwość

 Gdy bajka zamienia się w koszmar

Piszę ten post jako kobieta, która od lat zgłębia temat relacji, związków i toksycznych schematów. Ale dopiero po obejrzeniu materiału Mariusza Zielke na kanale „W Interesie Społecznym” ([Uwaga oszust! | Mariusz Zielke](https://youtu.be/Ll4O17yBtg8?si=1TCyG9gbGoOPLoTq)) poczułam, jak bardzo każda z nas jest narażona na spotkanie z kimś, kto potrafi perfekcyjnie udawać miłość, a w rzeczywistości żeruje na naszej ufności, emocjach i… portfelu.

 

   Zanim przejdę do szczegółów, chcę zaznaczyć: nie podam pełnych danych osobowych tego mężczyzny.

W tekście będę odnosić się do niego jako Grzegorz Dz., bo wiem o nim właśnie z vloga Mariusza Zielke. Ta anonimowość nie umniejsza jednak powagi sytuacji, którą chcę się z Wami podzielić.

Dziś opowiem Ci, jak ta historia mną wstrząsnęła, co z niej wyniosłam i jak możesz ochronić siebie oraz swoje bliskie przed podobnym dramatem. Bo wiedza i czujność to nasza największa siła.

Moje pierwsze wrażenie: „To nie może być prawda…”

   Kiedy usiadłam z kubkiem kawy, by obejrzeć vlog Mariusza Zielke, nie spodziewałam się, że przez ponad godzinę będę siedzieć jak zahipnotyzowana, z niedowierzaniem słuchając kolejnych fragmentów tej historii.

Grzegorz Dz. – prawnik, prezes fundacji, filantrop, biznesmen, człowiek sukcesu. Tak się przedstawiał. Tak go widziały kobiety, które spotykał. Tak widziały go nawet media i instytucje.
A za tą fasadą krył się prawomocnie skazany oszust, który przez lata żerował na naiwności, samotności i marzeniach kobiet. I mimo dwóch wyroków, wciąż był na wolności, wciąż działał, wciąż uwodził nowe ofiary.

Z każdym kolejnym zdaniem czułam coraz większy gniew – na niego, na system, na siebie, że wciąż tak łatwo wierzymy w piękne słowa i gesty.

Jak wyglądała ta „bajka”?

   Wyobraź sobie, że poznajesz mężczyznę, który od pierwszej chwili sprawia, że czujesz się wyjątkowa.

Przysyła kwiaty, dzwoni, pisze, planuje wspólne wakacje, opowiada o swojej pracy, sukcesach, znajomościach z celebrytami, podróżach po świecie.
Jest szarmancki, elokwentny, troskliwy. Zawsze znajdzie czas, by wysłuchać Twoich problemów, wesprzeć, rozbawić.
Zaczynasz wierzyć, że wreszcie spotkałaś kogoś, kto naprawdę Cię rozumie. Kto chce z Tobą budować przyszłość.
A potem, powoli, zaczynają się drobne prośby:

Kochanie, zgubiłem portfel, pożyczysz mi na paliwo?”, „Moja mama jest w szpitalu, muszę szybko zapłacić za zabieg”, „Bank robi mi problemy, a muszę opłacić mieszkanie, pomożesz mi tylko na chwilę?”.
Kwoty rosną. Obietnice zwrotu są coraz bardziej mgliste. Zaczynasz czuć niepokój, ale przecież to Twój partner, ufałaś mu, wszystko wydawało się takie prawdziwe…

W końcu zostajesz sama – z długami, poczuciem winy, wstydem i rozbitym sercem.
To nie jest fikcja. To scenariusz, który – jak pokazuje Zielke – wydarzył się już niejednej kobiecie.

Kim był „bohater” tej historii?

Grzegorz Dz. to człowiek, który przez lata prowadził podwójne życie. Z jednej strony – prezes fundacji, prawnik, społecznik. Z drugiej – wyrafinowany manipulator, który potrafił zdobyć zaufanie nie tylko kobiet, ale i ich rodzin, znajomych, a nawet banków i instytucji.

Dwa prawomocne wyroki skazujące – fakty, które szokują

Pierwszy prawomocny wyrok (2017):

Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim, sędzia Magdalena Zapała Nowak, 4 lipca 2017 roku skazał Grzegorza Dz. na:

trzy lata bezwzględnego więzienia,

grzywnę oraz

naprawienie szkód przekraczających 363 000 zł (sygn. akt 3K63/17).

Wyrok uprawomocnił się 15 marca 2018 roku. Sąd Najwyższy oddalił kasację w tej sprawie 7 listopada 2019 roku (sygn. 2K342/19).

Co sąd uważał o oszuście?

Sędzia w uzasadnieniu wyroku podsumowała Grzegorza Dz. jako osobę „cyniczną, bezwzględną, zdemoralizowaną”. Stwierdziła, że oskarżony „żyje z oszukiwania innych osób”. To nie są słowa na wyrost – to oficjalna ocena sądu, która pokazuje, jak poważnie potraktowano jego przestępstwa.
Mimo wyroku, do dziś nie doszło do naprawienia szkody. Uzyskanie informacji o tym, ile kary odsiedział, jest trudne (rzekomo ze względu na RODO).

 

Drugi prawomocny wyrok (2020):
15 grudnia 2020 roku Grzegorz Dz. został ponownie skazany, tym razem przez Sąd Rejonowy Wrocław Śródmieście (sygn. 2K95/18).

Kara:

jeden rok i sześć miesięcy pozbawienia wolności za posługiwanie się nierzetelnymi dokumentami przy sześciu próbach uzyskania kredytów (w jednej skutecznie – kredyt na 340 000 zł na mieszkanie).
Co sąd uważał o oszuście?

Sąd odrzucił linię obronyopartą na twierdzeniu o chorobie psychicznej, w tym chorobie afektywnej dwubiegunowej.

Sąd stwierdził wprost:
Grzegorz Dz. nie jest chory psychicznie i nie był chory psychicznie w czasie czynów. Grzegorz Dz. nie choruje na chorobę afektywną dwubiegunową.
Sąd uznał za wiarygodne opinie biegłych psychiatrów, z których wynikało, że oskarżony był poczytalny w chwili czynów i nie cierpi na żadną chorobę psychiczną mogącą wpływać na jego zachowanie lub rozpoznawanie znaczenia przestępstw. Zdaniem sądu, oskarżony „symulował objawy choroby psychicznej w celu uniknięcia poniesienia odpowiedzialności karnej”.
Biegli wskazali, że oskarżony nie wdrożył właściwego leczenia, a diagnozy pojawiały się, gdy ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości i był ścigany listem gończym.
Mimo skazania, Sąd zawiesił wykonanie kary na 5 lat próby i zwolnił skazanego z kosztów postępowania. Dziennikarz Zielke wyraża zdziwienie łagodnością kary, zwłaszcza że oskarżony utrudniał postępowanie, próbował uniknąć kary i udawał chorobę.

Inne ustalenia sądów:
Sąd zweryfikował twierdzenia Grzegorza Dz. o poważnych problemach zdrowotnych (kardiologia, onkologia), dla których prosił o pieniądze, i stwierdził w systemie NFZ brak informacji o zrealizowanych świadczeniach medycznych w tym zakresie na terenie kraju.
W uzasadnieniach wyroków są opisywane szczegółowo prośby o pieniądze (na studia, leczenie, wyjazd za granicę, wkład własny do kredytu) i zmiana zachowania oskarżonego, gdy kobiety zaczęły domagać się zwrotu długu (ignorowanie, stawanie się niemiłym, krzyk, że woli komornika).
Sąd nakazał Grzegorzowi Dz. zwrot ponad 16 000 zł wraz z odsetkami i kosztami procesu Dorocie, odrzucając jego argument, że brak pisemnej umowy oznacza brak pożyczki.

 

 Jak działał? Techniki manipulacji, które mogą spotkać każdą z nas

Oglądając ten materiał, zaczęłam wypisywać sobie w notesie techniki, które stosował Grzegorz Dz. – i które, niestety, są typowe dla oszustów matrymonialnych na całym świecie.

 Love bombing

Na początku relacji – lawina komplementów, prezentów, wiadomości. Czujesz się jak księżniczka, o której ktoś wreszcie się troszczy.
To nie jest romantyzm. To strategia, która ma uśpić Twoją czujność i sprawić, że szybciej zaufasz.

Gaslighting

Kiedy zaczynasz mieć wątpliwości, on przekonuje Cię, że przesadzasz, że jesteś przewrażliwiona, że „wszyscy tak robią”.
Zaczynasz wątpić w swoje odczucia, tracisz pewność siebie.

 Triangulacja

Wprowadza do relacji osoby trzecie – „byłe”, „przyjaciółki”, „wspólników”, którzy rzekomo go podziwiają i wspierają.
To buduje jego autorytet i sprawia, że czujesz się wybrana, wyjątkowa.

Izolowanie od bliskich

Z czasem zaczynasz słyszeć: „Twoja mama mnie nie lubi”, „Twoje przyjaciółki są zazdrosne”.
Zaczynasz się od nich oddalać. Zostajesz sama – i wtedy jesteś najbardziej podatna na manipulację.

Skutki dla ofiar i inne postępowania

   W materiale Zielke poznajemy historie kobiet, które zaufały Grzegorzowi Dz. Każda z nich miała swoje życie, pracę, marzenia. Każda z nich chciała po prostu być szczęśliwa.
Zostały z długami, poczuciem winy i rozbitym poczuciem własnej wartości. Jedna z nich straciła ponad 150 tysięcy złotych, inna – mieszkanie, kolejna – kontakt z rodziną.

To nie wszystko. Grzegorz Dz. był podejrzewany w innych postępowaniach karnych już od 2010 roku.
Ofiara Weronika, która pożyczyła mu pieniądze na rzekome leczenie, została oskarżycielką posiłkową w sprawie, gdzie sąd zweryfikował jego twierdzenia o chorobach i nie znalazł potwierdzenia w systemie NFZ.
Sąd nakazał mu zwrot pieniędzy  w stosunku do innej jeszcze ofiary -Dorocie (ponad 16 000 zł z odsetkami i kosztami procesu).
Anna ofiara Grzegorza Dz.  zawiadomiła prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstw na jej szkodę – śledztwo wciąż trwa.
Grzegorz Dz. sam wytacza swoim ofiarom liczne, często absurdalne, postępowania karne i cywilne, np. o rzekome nękanie czy podszywanie się pod jego matkę. POTRAFI MŚCIĆ SIĘ na postronnych osobach, WIĘC NIE UDOSTĘPNIAM danych personalnych przestępcy, ALE PISZĘ O NIM W CELACH EDUKACYJNYCH, zwłaszcza że vlog Mariusz Zielke opiera się na analizie AKT SĄDOWYCH, w których są zawarte prawomocne wyroki skazujące. 
 Jeden z kontrahentów zrezygnował z walki o swoje pieniądze w sądzie ze względu na NĘKANIE  przez Grzegorza Dz.

Co możesz zrobić – i jak przygotować się do procesu

Analiza uzasadnień wyroków pokazuje, że sądy są w stanie rozpoznać manipulacje, symulowanie choroby psychicznej i wyrachowanie oszustów. Jeśli stoisz przed decyzją o złożeniu zawiadomienia lub przygotowujesz się do procesu:

dokumentuj wszystko – przechowuj SMS-y, e-maile, przelewy, wszelkie dowody przekazania pieniędzy czy obietnic.
nie bój się mówić prawdy – sądy potrafią rozpoznać, kiedy ktoś próbuje manipulować rzeczywistością, a opinie biegłych są kluczowe.
nie daj się zastraszyć – jeśli oszust próbuje odwracać sytuację, składać pozwy czy oskarżenia przeciwko Tobie, nie rezygnuj. To częsta taktyka, ale sądy potrafią ją rozpoznać.
znajdź wsparcie – nie musisz być sama. Wiele kobiet przeszło przez podobne piekło i może Cię wesprzeć.

 5 sygnałów ostrzegawczych, których nie możesz zignorować

1. zbyt szybkie tempo relacji – Jeśli po kilku dniach słyszysz deklaracje miłości, plany na wspólną przyszłość – zatrzymaj się.
2.prośby o pieniądze – Nieważne, jak bardzo Ci ufa. Jeśli prosi o pieniądze – to sygnał alarmowy.
3.unikanie formalizacji  u– Nie chce podpisać umowy pożyczki? Unika jasnych deklaracji? To nie jest partnerstwo.4. zmienne nastroje – Raz jesteś najważniejsza, raz czujesz się winna za wszystko. To nie jest miłość.
5. izolowanie od bliskich – Jeśli zaczynasz oddalać się od rodziny i przyjaciół – zatrzymaj się i zapytaj: dlaczego?

Wiedza to Twoja tarcza, a siostrzeństwo to Twoja moc

  Po obejrzeniu tego vloga długo nie mogłam zasnąć. Myślałam o wszystkich kobietach, które znam – o sobie sprzed lat, o przyjaciółkach, o czytelniczkach mojego bloga.
Wiem, że żadna z nas nie jest odporna na manipulację, jeśli trafi na kogoś tak wyrafinowanego jak Grzegorz Dz.
Ale wiem też, że możemy się chronić – wiedzą, czujnością, wsparciem innych kobiet.
Nie bój się mówić głośno, nie bój się pytać, nie bój się stawiać granic.
Nie jesteś naiwna, jeśli szukasz miłości. Jesteś odważna, jeśli potrafisz powiedzieć „nie”.

 Co dalej? 

Jeśli ta historia poruszyła coś w Tobie – udostępnij ten post przyjaciółce, siostrze, mamie.
Zapisz się na mój newsletter, w którym co tydzień piszę o sile kobiet, o psychologii relacji i o tym, jak budować związki z miłości, a nie z potrzeby.
Podziel się swoją historią – anonimowo lub nie – bo każda z nas może być dla kogoś inspiracją i wsparciem.
A jeśli czujesz, że coś jest nie tak – zaufaj sobie. Bo Twoja intuicja to Twój najlepszy detektyw.

Miłość to nie poświęcenie. Miłość to wzajemność.
Dbaj o siebie. I nie daj się oszukać.

Jak rozpoznać miłosnego oszusta wpis na blog chicbykate
Jak rozpoznać miłosnego oszusta wpis na blog chicbykate
Picture of Katarzyna Tórz

Katarzyna Tórz

Prawnik, UX designer w www.esklepyonline.pl, właścicielka księgarni internetowej www.antykwariatszczecin.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *