Facet mnie lekceważy, co mam robić?

facet mnie lekceważy wpis na blog chicbykate

Facet mnie lekceważy, co mam robić?

 

Było jak w bajce – poznaliśmy się w grudniu, randkowaliśmy przez cztery miesiące, zostaliśmy parą, a od dwóch tygodni on mnie lekceważy.

Ile razy ja to słyszałam? Setki, a może tysiące? Skoro tu jesteś i czytasz ten post, to nie jesteś w tym sama. Ja i inne kobiety byłyśmy w tym samym miejscu co ty teraz. W twojej głowie panika, robisz retrospektywę całego waszego związku. Przewijasz każdy dzień, tydzień, miesiąc, szukając tej pierwszej czerwonej flagi, która zwiastowała, że on się tobą znudził. Odbierasz to osobiście, uznając zachowanie faceta za lekceważące.

„Co ja źle zrobiłam?” — to pytanie wałkujesz bez przerwy.

W akcie rozpaczy przeglądasz historię waszych SMS-ów, dzwonisz, piszesz, a on milczy. I po co?

Mam dla ciebie wiadomość. Nie panikuj i nie zasypuj go swoją atencją! Jesteś przede wszystkim kobietą i twój świat nie kręci się wokół niego. On nie jest centrum twojego sensu istnienia.

Wiem, że brzmi to mocno i brutalnie. Ale musisz zebrać się w sobie i przestać go OSACZAĆ. Zamiast tego, po cichu przyjrzyj się sobie, jemu i temu, co on przede wszystkim do ciebie mówi.

Twoja panika, strach i emocjonalny rollercoaster są zrozumiałe. To, co robisz, jest naturalną reakcją na lęk przed odrzuceniem.

Pomogę ci i pokażę, jak za pomocą jednej, genialnej techniki odzyskasz swoją moc w związku. Będziesz jego kobietą, boginią i niezmiennie pożądaną, tak jak wtedy, gdy się poznaliście.

Na początku dobrze ci radzę: nie goń go, nie wysyłaj mu SMS-ów jak szalona, nie dzwoń i nie śledź go. Bo go przestraszysz. Facet musi mieć przestrzeń i swobodnie oddychać. Musi mieć czas, by po „zakochanym zaćmieniu umysłu” wywołanym hormonami i zauroczeniem tobą oraz zaspokojeniu bliskości, zacząć normalnie funkcjonować. On musi wrócić do pracy i do kolegów, którzy licznymi odmowami wyjścia na przysłowiowe „piwo” już dawno domyślili się, że w jego życiu pojawiła się jakaś kobieta.

To nie jest gra i nie jest to też manipulacja. To normalne prawa psychologii, które sprawiają, że dwoje ludzi nie zachłystuje się sobą i nie marnuje szansy na porządny związek, a nawet na małżeństwo. Twój dystans i mniejsze zaangażowanie – telefonem, SMS-ami czy byciem z nim – to twój sposób na odzyskanie siebie. Napiszę to jeszcze raz: facet nie jest ani ostatnią deską ratunku, ani sensem twojego istnienia. Na nim świat ani się nie zaczyna, ani nie kończy.

Dlaczego on się oddala? To nie zawsze twoja wina!

 

Pamiętam, jak kiedyś mój, wtedy jeszcze obecny, partner zaczął się oddalać. Mniej pisał, rzadziej dzwonił, a na moje pytania odpowiadał krótkimi SMS-ami. Poczułam, że całe moje ciało się spina. Dostawałam ataku paniki. Próbowałam wszystkiego: pisałam długie, emocjonalne wiadomości, pytałam: „Czy wszystko w porządku?”, próbowałam go jakoś „łapczywie zrozumieć”. Błąd! To tylko pogarszało sprawę.

On szybko zorientował się, że wyczułam jego mniejsze zainteresowanie. Źle zrozumiałam ten jego „krok w bok”. To nie był sygnał, że związek się kończy. To był jak dobry przebiśnieg w zimie, znak, że on ochłonął, zauroczył się i teraz chce się do mnie przyzwyczaić. Ale nie poprzez zamęczanie się całodobowym byciem razem. Musiał uporządkować wszystko w swojej głowie, a moja ciągła obecność mu w tym poniekąd przeszkadzała. Wiesz, pójście po bułki do Biedronki po porannym seksie nie było oznaką, że mnie porzucił, tylko dowodem zaufania i zakochania, gdy wrócił po godzinie do domu i zrobił mi wyśmienite śniadanie.

Wiesz, co zrozumiałam później?

 

Że to jego odsunięcie się ode mnie nie zawsze ma cokolwiek wspólnego z zakończeniem związku. Czasami mężczyźni, tak jak i my, potrzebują przestrzeni. Trudno mu przecież chodzić z tobą na paznokcie, zakupy czy do fryzjera. Ciągłe szwendanie się po moich kobiecych salonach piękności byłoby odbierane jako „chore”. To, że ci nie odpisuje, może oznaczać, że ma problemy w pracy, jest zestresowany, a może po prostu potrzebuje „swojej jaskini”, jak to ładnie określają psychologowie.

Facet zawsze chce naładować baterie w samotności. A my, zamiast dać mu tę przestrzeń, rzucamy się w panice na poszukiwanie rozwiązania. To jest tylko nasz lękowy styl przywiązania. Niepotrzebnie boimy się, że zostaniemy porzucone, dlatego potrzebujemy ciągłych zapewnień, że wszystko jest w porządku. Naszym celem powinno być natomiast zbudowanie bezpiecznego przywiązania do siebie, w którym czujemy się pewnie, nawet gdy on na chwilę znika.

Pięć kobiecych kroków, aby odzyskać władzę nad własnym życiem

 

Emocjonalne odłączenie to nie jest po prostu „bycie niedostępną”. To praca nad sobą, dzięki której przestajesz reagować na jego zachowanie, a zaczynasz świadomie działać w swoim interesie. On potrzebuje przestrzeni i ty tak samo. Bo jesteście kochankami, a nie narkomanami.

Krok 1: Zauważ, co powoduje w tobie panikę, bo on nie odbiera telefonu

 

To absolutnie kluczowe. Kiedy on nie odpisuje, czujesz, jakbyś dostała cios w żołądek. On nie odbiera twojego telefonu, a ty masz stan przedzawałowy. Błąd! „On mnie zdradza”, „On mnie nie kocha”, „Coś jest ze mną nie tak” – to jest twój wyzwalacz. Ta fizyczna reakcja — ból głowy, ścisk w klatce piersiowej, suchość w ustach – to sygnał, że wchodzisz w spiralę lęku. Zauważ to. Nazwij to uczucie. Wytłumacz sobie, że to ty w tym momencie domagasz się od niego kontaktu, a on w tym czasie może mieć spotkanie zawodowe, telefon w innym miejscu i go nie słyszy, albo po prostu z kimś innym rozmawia.

Krok 2: Oddychaj, zamiast panikować

 

Zrób coś, co wydaje się banalnie proste, ale ma silne oddziaływanie. Weź głęboki wdech. Wdech na cztery sekundy, zatrzymaj na cztery, a potem powoli wypuść powietrze na sześć. Powtórz to kilka razy. To ma realny wpływ na twój układ nerwowy. Mówisz swojemu ciału: „Jestem bezpieczna”. Zamiast gnać za nim, wracasz do swojej kobiecej energii – spokoju i pewności. A on przecież w tym się zakochał.

Krok 3: Panuj nad swoją kobiecą energią

 

Po co wysyłać mu dziesiątki wiadomości? On nie jest twoim jedynym źródłem szczęścia, prawda? Zamiast tego, przenieś całą swoją uwagę na siebie. To, co zaraz powiem, to rewolucja w myśleniu: od tej chwili, to ty jesteś swoim światem. Zastanów się: kiedy ostatnio zrobiłaś coś dla siebie, co cię naprawdę uszczęśliwia? Spójrz w głąb siebie. Zapisz się na kurs tańca, idź na jogę, weź długą, gorącą kąpiel. Idź na plotki do koleżanki. Zrób cokolwiek, co sprawi, że poczujesz się żywa i pełna. A nie tylko głupie gapienie się w telefon, czy on odpisał, oddzwonił, czy puścił strzałkę.

Krok 4: Skoncentruj się na sobie – najpotężniejszy krok, jaki zrobisz dla siebie

 

To zmieni twoje życie o 180 stopni. Kiedy czujesz, że potrzebujesz jego uwagi, zadaj sobie jedno, magiczne pytanie: „Co mogę teraz zrobić dla siebie?”. Chcesz poczuć się piękna? Idź do fryzjera albo zrób sobie makijaż. Potrzebujesz wsparcia? Zadzwoń do przyjaciółki. Chcesz usłyszeć, że jesteś wartościowa? Powtarzaj sobie afirmacje: „Jestem wystarczająca. Jestem piękna. Jestem silna”. To sprawia, że stajesz się samowystarczalna i niezależna od jego atencji. A to jest największa siła, jaką możesz mieć, będąc z facetem w związku.

Krok 5: Zmień myślenie, a zmienisz życie

 

Zamiast myśleć: „On mnie nie kocha, porzuci mnie”, powiedz sobie: „Jestem szczęśliwa z nim lub bez niego”. To proste zdanie uwalnia cię od lęku. Przestajesz brać jego zachowanie do siebie. Pozwalasz mu być tym, kim jest, a ty pozostajesz w swoim centrum, w swojej bezpiecznej kobiecej energii. To nie jest tylko „pozytywne myślenie”, to realne uspokojenie twojego układu nerwowego i własnego, kobiecego ego.

A co, jeśli on jest „dupkiem”? Kluczowa kobieca mądrość

 

Pamiętaj, że emocjonalne oddalenie faceta to nie jest gra w kotka i myszkę. To nie jest też próba odgadnięcia, co on o tobie myśli. To czas dla ciebie, żebyś z czystym umysłem zadała sobie pytanie: „Czy ja w ogóle chcę tego mężczyzny? Czy on mi się podoba?”.

To w chwilach spokoju, gdy nie goni cię lęk, możesz jasno zobaczyć, czy ten facet jest wart twojej uwagi i energii. Czy on naprawdę jest wartościowym partnerem, czy może po prostu jest niedojrzały emocjonalnie, niegotowy na związek lub po prostu tobą niezainteresowany?

Prawdziwa kobieca energia nie goni za facetem, ale przyciąga. Kiedy odcinasz się od jego uwagi, wysyłasz mu jasny sygnał: „Jestem całością sama w sobie. Nie potrzebuję cię, żeby czuć się szczęśliwa”. I to jest najpotężniejsza, najbardziej magnetyczna wersja ciebie, której żaden wartościowy mężczyzna nie będzie w stanie się oprzeć. Przestań gonić, a zacznij przyciągać faceta, który jest dojrzały emocjonalnie, odpowiedzialny za ciebie i siebie, i poważnie cię traktuje. Pokaż światu, że jesteś swoją własną królową. Więc zajmij się sobą, wróć do swoich zainteresowań, hobby sprzed „ery bycia parą” i skup się na sobie w ciągu dnia, nie czekając na niego.

facet mnie lekceważy wpis na blog chicbykate
facet mnie lekceważy wpis na blog chicbykate
Picture of Katarzyna Tórz

Katarzyna Tórz

Prawnik, UX designer w www.esklepyonline.pl, właścicielka księgarni internetowej www.antykwariatszczecin.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *