Seks i psychologia :co naprawdę nami kieruje w sypialni?

SEKS I PSYCHOLOGIA wpis na blog chicbykate

Seks to coś więcej niż tylko fizyczna bliskość – to także emocje, potrzeba akceptacji i sposób na budowanie więzi.

Kobiety często cenią atmosferę i intymność, podczas gdy mężczyźni skupiają się bardziej na akcie samym w sobie.
Ale niezależnie od tych różnic, jedno jest pewne: wszyscy jesteśmy istotami seksualnymi. Nawet jeśli niektórzy twierdzą inaczej, nie da się uciec od biologii i psychologii, które wpływają na nasze pragnienia.
Co ciekawe, częstotliwość zbliżeń nie zawsze wynika tylko z pożądania. Seks poprawia samoocenę, redukuje stres, a nawet pomaga w rozwiązywaniu konfliktów w związku.
Przykład? Bohater „Konopielki” Edwarda Redlińskiego instynktownie wiedział, że orgazm przynosi ukojenie – gdy tylko odczuwał lęk, szukał bliskości z żoną. Czy to tylko potrzeba fizyczna, czy może sprytny mechanizm emocjonalny?

Jak mierzyć potrzeby seksualne? Fantazje, sny i inicjatywa w sypialni

Nie tylko częstotliwość zbliżeń świadczy o sile potrzeby seksualnej. Wiele osób zauważa, że gdy ich życie intymne zwalnia, wzrasta liczba erotycznych snów i fantazji. To jednak nie jest niezawodny wskaźnik – zwłaszcza u tych, którzy z różnych powodów ograniczają kontakty seksualne. Seksuolodzy poszukują więc innych sposobów na ocenę poziomu libido.
Jednym z kluczowych wskaźników jest reaktywność seksualna, czyli zdolność do odczuwania podniecenia w odpowiedzi na stymulację. Nie mniej ważna jest także inicjatywa w sypialni – osoby o wysokim libido częściej prowokują bliskość, nie czekają biernie, lecz chętnie decydują o formie zbliżeń. To właśnie ta aktywność może być jednym z najbardziej trafnych mierników siły potrzeby seksualnej.

Co wpływa na potrzeby seksualne?
Libido, pobudliwość i zdolność do orgazmu

Silne libido często wiąże się z większym zainteresowaniem erotyką. Osoby o wysokiej potrzebie seksualnej chętniej rozmawiają o życiu intymnym, oglądają filmy erotyczne i otwarcie eksplorują swoją seksualność. Jednak samo zainteresowanie to nie wszystko – seksuolodzy używają także pojęć takich jak potencja i pobudliwość seksualna, by precyzyjniej opisać mechanizmy stojące za naszymi potrzebami.
Potencja oznacza zdolność do reagowania na bodźce seksualne i sprawność w trakcie aktu, natomiast pobudliwość seksualna to łatwość, z jaką pojawia się napięcie erotyczne oraz czas potrzebny do osiągnięcia orgazmu.
Właśnie zdolność do przeżywania orgazmu jest jednym z kluczowych mierników potrzeby seksualnej. W.H. Masters i V.E. Johnson wyróżnili cztery fazy aktu seksualnego, z których pierwsza – narastanie podniecenia – jest ściśle związana zarówno ze stymulacją fizyczną, jak i psychiczną.

Fazy aktu seksualnego i pozycje zapewniające największą satysfakcję
Seksualność człowieka to złożony proces, który składa się z kilku etapów. Po narastającym podnieceniu następuje tzw. faza plateau – moment, w którym wysoki poziom pobudzenia utrzymuje się przez dłuższą chwilę. Kolejna faza to orgazm, który prowadzi do intensywnego odprężenia. U mężczyzn jest on zwykle krótszy, natomiast u kobiet faza odprężenia trwa dłużej i przebiega łagodniej, co sprawia, że niektóre panie mogą doświadczać orgazmów wielokrotnych.
Ciekawostką są badania przeprowadzone w latach 90. przez seksuologów i internistów z Kopenhagi, które wykazały, że najczęściej stosowana w kulturze euroamerykańskiej pozycja misjonarska nie gwarantuje większości kobiet maksymalnej satysfakcji. Okazało się, że pozycja modobestiarum (od tyłu) jest dla kobiet bardziej satysfakcjonująca, podczas gdy mężczyźni najwyżej oceniali pozycję boczno-tylną, w której partnerzy leżą na tym samym boku.
Aby kobieta mogła przeżyć satysfakcjonujący orgazm, kluczowe są nie tylko pozycja czy technika, ale także spełnienie wielu innych czynników: emocjonalne zaangażowanie partnera, odpowiednia stymulacja oraz sprzyjające warunki. Seks to bowiem nie tylko fizyczność, ale również psychika i emocje.

Powszechny orgazm

W dzisiejszych czasach orgazm stał się często postrzegany jako ostateczny cel i miara satysfakcji seksualnej. Kontakt seksualny, który nie kończy się szczytowaniem, bywa oceniany jako niepełny, co może prowadzić do poczucia niezadowolenia.
Jako obserwatorka zachowań seksualnych w kraju, chciałbym zwrócić uwagę, by nie traktować orgazmu jako najważniejszego elementu relacji intymnej i nie pozwalać, by stał się on źródłem presji. Ważne jest, by pamiętać, że prawdziwa satysfakcja seksualna nie zawsze musi wiązać się z osiągnięciem orgazmu.
Poszukiwanie orgazmu za wszelką cenę może prowadzić do używania metod, które nie są zgodne z wartościami obojga partnerów, takich jak pornografia czy zachowania, które mogą wykraczać poza ich wzajemne granice. Może to utrudnić komunikację i zrozumienie między partnerami. Warto również zauważyć, że nie chodzi tu tylko o sytuację, w której kobieta udaje orgazm, by nie zawieść swojego partnera, ale także o całościowy wpływ tego nacisku na zdrowie emocjonalne i relację.

Różnice w doświadczaniu seksualności u kobiet i mężczyzn

Choć seksualizm dotyczy całego rodzaju ludzkiego, jego przeżywanie i przejawy różnią się u kobiet i mężczyzn. Wiele kobiet ceni sobie odpowiedni klimat i atmosferę towarzyszącą zbliżeniu, a więc poczucie bezpieczeństwa, spokój, czułość partnera i intymność. Takie potrzeby były obecne również u ich matek i babek, stanowiąc część tradycji, którą wciąż pielęgnują.
Dla mężczyzn emocjonalna obudowa kontaktu seksualnego zazwyczaj nie ma aż takiego znaczenia, choć to nie oznacza, że są im obojętne takie aspekty jak miejsce, w którym uprawiają seks. Statystycznie kobiety częściej niż mężczyźni potrzebują dłuższego i bardziej zróżnicowanego przygotowania do aktu seksualnego.
Jest to związane z dłużej trwającymi fazami ich cyklu reakcji seksualnych, które są uwarunkowane zarówno czynnikami fizjologicznymi, jak i społecznymi tradycjami. W kulturze kobiecie często przypisuje się rolę osoby, która powinna spokojnie i niespiesznie poddawać się seksualnej aktywności.
Różnice w zapotrzebowaniu na seks i cechach charakterologicznych kobiet i mężczyzn
Mężczyźni i kobiety różnią się także w zapotrzebowaniu na seks, które zmienia się w zależności od wieku. U mężczyzn jest ono największe około 21. roku życia, podczas gdy u kobiet przypada na okres między 30. a 35. rokiem życia, a następnie utrzymuje się na nieco wyższym poziomie.
Wielu autorów zauważa, że kobiety ogólnie wykazują większą troskliwość i opiekuńczość w porównaniu do mężczyzn. Są bardziej wrażliwe, posiadają większą zdolność do empatii i wykazują wyższą intuicję. Potrafią przewidywać przyszłe wydarzenia i łatwiej reagują na różnorodne bodźce, które wpływają na ich stan psychiczny. Kobiety cenią estetykę i są bardziej wrażliwe na opinie innych. Z tego powodu łatwiej je zranić lub sprawić, by poczuły się zranione.
Z kolei mężczyźni mają tendencję do bycia bardziej konkretni. W swojej działalności skupiają się przede wszystkim na rzeczach namacalnych, wykazując talenty organizacyjne i zdolność do tworzenia szczegółowych planów. Posiadają zdolności badawcze, dzięki którym łatwiej dochodzą do nowych wniosków i konkluzji.

Mężczyźni, emocje i seksualność

Mężczyzn cechuje racjonalny obiektywizm i odporność na chwilowe emocje, które mogłyby zakłócać ich procesy poznawcze. Doceniają wartość konkretnych dokonań, a efekty ich pracy muszą być widoczne. Charakteryzują się stałością emocjonalną, nie poddając się wyraźnym wahaniom nastroju. Zwykle maskują swoje uczucia i są skąpi w wyrażaniu emocji.
Częściej przypisuje się im skłonność do wulgaryzacji seksu, choć podobne zachowania mogą występować także u kobiet. Wulgaryzowanie wynika z dwoistej postawy wobec seksualizmu, traktowanego na przemian jako sacrum i profanum. W życiu codziennym, gdzie druga postawa jest trudna do zrealizowania, wulgaryzowanie staje się niejako jej namiastką, często nieuświadomioną. Zjawisko to znajduje swoje odzwierciedlenie w tzw. „zespole Madonny i ladacznicy”, gdzie mężczyźni pragną, by ich partnerka była jednocześnie postrzegana jako czysta Matka Boska i wyuzdana prostytutka.

Dwoiste postawy kobiet wobec seksu

Pewnym odpowiednikiem zespołu Madonny i ladacznicy u kobiet mogą być ich dwoiste postawy: marzenia o brutalnym i gwałtownym seksie, a jednocześnie niemożność realizacji tych fantazji w rzeczywistości, o czym pisała Nancy Friday w swojej książce „Mój sekretny ogród”.
Zdarza się również, że ludzie czują niechęć do seksu, co często wynika z wychowania i traktowania tej sfery jako źródła zagrożeń. Pacjenci seksuologów często przyznają, że ich problemy sięgają wczesnego dzieciństwa. Przykładem może być kobieta, która nie mogła przeżyć orgazmu, zarówno w trakcie współżycia z mężczyznami, jak i podczas autostymulacji, a także kontaktu z inną kobietą. Jej problemy miały swoje źródło w trudnej sytuacji rodzinnej: konfliktach między rodzicami, matce dominującej i oschłej oraz ojcu, który reagował agresją lub uciekał w alkohol. Kobieta nigdy nie była świadkiem czułych gestów między rodzicami, a matka często powtarzała, jak „podli są mężczyźni”. Dodatkowo, w dzieciństwie doświadczyła karania za naturalną ciekawość seksualną, co pozostawiło trwały ślad w jej psychice.
Zaburzenia seksualne jako przyczyna problemów w relacjach
Kilka lat temu czytałam o mężczyźnie który miał problemy z powodu impotencji związanej z chorobą alkoholową. Wcześniej prowadził intensywne życie seksualne, nie tylko z żoną. Jego partnerka również wykazywała dużą potrzebę seksu, w tym w różnych formach, obejmujących również inne osoby. Facet ten twierdził, że w ciągu swojego życia miał ponad sto kobiet. Gdy pojawiły się kłopoty z jego sprawnością seksualną, zaczął odrzucać seksualizm jako mało istotną wartość, a swoje dotychczasowe życie seksualne określał jako patologię. Jego nagła niechęć do seksu sprawiła, że jego żona, której potrzeby pozostały niezmienne, zaczęła cierpieć. Kiedy wyrażała chęć na współżycie, mąż reagował agresją i wyzwiskami.
Czasami przyczyną rezygnacji par ze współżycia jest zaburzenie sprawności seksualnej jednego z partnerów, rzadziej obu. Najczęściej dotyczy to mężczyzn i zakłóceń erekcji, które dotyczą około 60% mężczyzn. W przypadku kobiet, przyczyną problemów seksualnych może być tzw. pochwica – silny skurcz mięśni zamykających ujście pochwy, który utrudnia, a w niektórych przypadkach całkowicie uniemożliwia wprowadzenie członka.

Traumatyczne przeżycia i zahamowania jako przyczyny rezygnacji z seksu

Inne przyczyny rezygnacji z seksu to traumatyczne przeżycia z przeszłości oraz zahamowania seksualne. Pewien pacjent, wychowujący się w domu dziecka, był wyśmiewany przez rówieśników z powodu małego członka. Bardzo się wstydził, kiedy koledzy podczas wspólnych kąpieli chcieli zobaczyć, jak wygląda jego penis, znany już z opowieści. W szkole średniej opowiedział o swoim problemie dziewczynie, z którą zaczął się spotykać. Niestety, nie sprawdzając faktów, dziewczyna rozpowiedziała jego wyznanie wśród innych, co całkowicie zraziło go do kobiet. Dziś, mając 32 lata, mimo kilku sprzyjających okazji, nie zdecydował się na kontakt z kobietą, mimo że okazało się, iż jego penis we wzwodzie ma 13 cm, co mieści się w „polskiej normie”.

 

Rozczarowanie

Czasami także kobieta nadmiernie kontroluje swoje emocje i nie chce podporządkować się partnerowi. Powodem rezygnacji z seksu bywa również rozczarowanie dotychczasowym układem partnerskim, który różni się od wyidealizowanego obrazu. Warto również pamiętać o ewentualnych ukrytych skłonnościach homoseksualnych, które mogą blokować seksualność względem osób przeciwnej płci. Osoby te mogą nie uświadamiać sobie tych skłonności, a na zewnątrz uchodzić za osoby zdecydowanie zainteresowane kontaktami heteroseksualnymi.
W sytuacji, gdy kontakt płciowy zostaje zawieszony, niektórzy ludzie podejmują współżycie z nowymi partnerami. Dla niektórych to rozwiązanie, ale nie wszystkim ono odpowiada, tak samo jak zastępowanie kontaktów płciowych masturbacją.
Psychoanalitycy twierdzili, że w takich przypadkach ludzie szukają kompensacji i sublimacji, czyli skierowania swojej aktywności na inne dziedziny życia, takie jak praca, sport czy działalność twórcza, by poradzić sobie z cierpieniem wynikającym z niezaspokojonej potrzeby seksualnej.

Czynniki sprzyjające dobremu przystosowaniu seksualnemu

Jak wynika z moich badań, istnieje kilka grup czynników sprzyjających dobremu przystosowaniu seksualnemu. Należą do nich: ekstrawersja, która sprzyja kontaktom towarzyskim, wysoki i adekwatny poziom samooceny, zwiększający odporność na niepowodzenia, optymalny poziom neurotyzmu, a także pozytywne doświadczenia uczuciowe w rodzinie. Ważne jest również, aby nie występowały przesadne zahamowania i uprzedzenia w sferze seksualnej.
Niezwykle istotna jest także prawidłowa wiedza na temat życia seksualnego. Odpowiednia edukacja zapobiega powstawaniu przesądów i pozwala na rzeczową analizę ewentualnych niepowodzeń. Ta umiejętność jest nieoceniona nie tylko w kontekście erotyzmu, ale również w innych obszarach życia.
Do napisania tego tekstu zainspirowało mnie opracowanie autora doktora Kazimierza Szczerbę, który jest psychologiem i seksuologie klinicznym, a artykuł został zamieszczony w magazynie „Style i charaktery”, seria Seks od początku, z 2008 roku.

SEKS I PSYCHOLOGIA wpis na blog chicbykate
SEKS I PSYCHOLOGIA wpis na blog chicbykate
Picture of Katarzyna Tórz

Katarzyna Tórz

Prawnik, UX designer w www.esklepyonline.pl, właścicielka księgarni internetowej www.antykwariatszczecin.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *