Zdrada w erze technologii od anonimowości do dyskrecji

zdrada małżeńska w erze nowych technologii wpis na blog chicbykate

Zdrada w erze technologii od anonimowości do dyskrecji

 

Dziś zdrada małżeńska jest tak łatwa do zrobienia.
Dzięki Facebookowi czy innym internetowym aplikacjom można to zrobić bez żadnych skrupułów.

Wpływ portali randkowych

Portale randkowe, które możesz używać z pozycji telefonu spowodowały, że Tinder czy Badoo i inne aplikacje mogą być przez nas użytkowane jak aplikacje do robienia zakupów we wszystkich sklepach internetowych, jak dany produkt jest już niedostępny stacjonarnie.
Życie prywatne i uczuciowe zmieniło się jak wszystko wokół nas, odkąd technologia wkroczyła w najintymniejsze działania naszego życia.

Konsumpcyjne spojrzenie na relacje

Dostępność ludzi przez internet stało się tak dostępne i powszednie, że przewijając profile osób na aplikacjach randkowych, traktujemy jak produkty. Patrzymy na ludzi, ich sylwetki, na związki konsumpcyjnie, bez emocji, jakbyśmy szukali nowych jeansów czy sukienki na lato.

Wpływ internetu na związki małżeńskie

W ów obraz dobrze wkomponowały się portale randkowe dla osób pozostających w związkach małżeńskich. I o tym dziś chcę napisać kilka słów.
Bo romanse singli są oczywiste. Romanse zaś zajętych osób, związanych węzłem małżeńskim z przysięgą, że będzie się z nim czy z nią do końca życia, już są kontrowersyjne i bardzo intrygujące. Nic tak nie rozpala wyobraźni, kim jest kochanek czy kochanka, jak zamężna kobieta , a nie daj Bóg celebrytka, zostanie przyłapana przez paparazzi na zdradzie z facetem. Nic tak nie szokuje, jak nowa partnerka milioner,który jeszcze nie zwieńczył nudnego życia z żoną od dziesiątek lat, z nową , zgrabną i oczywiście młodszą kochanką, rozwodem z wielkimi alimentami.

Technologia a ułatwienie romansów

Wszystko stało się tak proste, jak w ubiegłym wieku wynaleziono pigułkę antykoncepcyjną, która urozmaiciła młodym ludziom seks przedmałżeński, tak dziś internet ułatwia romanse i zabawy seksualne starszym, statecznym małżonkom.

Przeczytałam ostatnio książkę pt. „Nowe reguły portale randkowe, romanse pozamałżeńskie i siła erotyki” autorstwa Catherine Hakim.
Wypożyczając tę książkę nie spodziewałam się tylu ciekawych informacji. Zaskoczyła mnie ta angielska socjolożka, która na potrzeby książki, zanurzyła się w świecie zdrad małżeńskich, weszła aktywnie na portale dla żonatych i zamężnych, przywoływała fragmenty historii użytkowników tych portali i na tej podstawie, spisała swoje refleksje. Dla mnie są one bardzo odkrywcze i skłoniły mnie do napisania kilku myśli u siebie na blogu.
Po lekturze książki, uważam że świat zdrad pozamałżeńskich, jest jak myślę, o wiele ciekawszy niż historie singielek lub kawalerów, którzy biorą się za łeb na Tinderze.

 

Doktor Catherine Hakim badając zdrady pozamałżeńskie świetnie połączyła wiedzę psychologiczną z ekonomią i przemianą stylów życia. Dzięki temu czytasz, kto tak naprawdę korzysta z Tindera dla mężatek czy żonatych. Z precyzją chirurga porównuje świat singla i ochoty na eksperymenty seksualne z intrygą zdrady pozamałżeńskiej.
Kim są małżonkowie, którzy walcząc z nudą małżeńską logując się na portale typowo dedykowane dla osób zajętych?
Catharine konfrontuje zdradę z moralnością, seks pozamałżeński z erotyką wolnych osób. Pisze o motywach zdrady pozamałżeńskiej , ich kosztach nie tylko etycznych ale i ekonomicznych , by w końcu zdradzić, jak w praktyce wyglądają takie romanse pozamałżeńskie.

Konfrontacja zdrady z moralnością

 

Osoby zamężne, które korzystają z portali typowo do zdrad małżeńskich, podchodzą do sprawy poznawania kogoś, bo nuda małżeńska zabija ich poczucie wartości, czy we Francji czy we Włoszech wygląda inaczej a jeszcze odmiennie małżonkowie kombinują umawiając się na randkę z innym zamężnym czy mężatką w Anglii . I to jest fascynujące, bo okazuje się, że życie singla może być o wiele łatwiejsze, prostsze i mniej eksploatujące niż jak mężatka z troją dzieci, próbuje umówić się na seks w Londynie z kimś z aplikacji randkowej.
Stąd czytając książkę poniekąd odkryłam Amerykę, że coraz więcej Anglików wyjeżdżając za granicę na wakacje lub w celach służbowych i przyswaja sobie bardziej kosmopolityczny styl życia, a przy tym dbając aby nie być samemu, korzysta z pełnych uroku życia, jako żonaci czy mężatki, zabierając w taką podróż inną zajętą osobę.

 

Wolność i zdrada

Kobiety zamężne na całym świecie, wciąż zdumiewa dostępna od niedawna wolność, mogąc logować się jako mężatki i umawiać się na seks w hotelu z kimś innym, zaś dla bogatego i żonatego faceta korzystanie z portali randkowych dla małżonków, jest już oczywistością, którą praktykuje od kilku lat. Nikt nie nakrywa, nikt nie przeszkadza, wszystko opłaca się gotówką, nie ma śladu na obecność kochanki czy kochanka. Nuda małżeńska jest zastępowana ekscytacją i lekką adrenaliną, bo sięga się po owoc zakazany.

 

Kulturowe podejście do zdrady małżeńskiej

 

Zdrada małżeńska jest postrzegana inaczej we Włoszech czy Hiszpanii, seks pozamałżeński jest jeszcze inaczej oceniany we Francji a akceptowany w Szwecji i jak zakazany i amoralny w Anglii. Bo w świecie anglosaskim rozwód jest często gwałtowną, odruchową reakcją na wiadomość o romansie. To prowadzi do seryjnej monogamii. We Francji i wielu innych krajach śródziemnomorskich romanse po prostu się ignoruje: skoki w bok dla zabawy czy flirtowanie to coś zbyt efemerycznego i ulotnego, żeby miało poważne znaczenie. Dlatego małżeństwa tak szybko się tam nie rozpadają. I to właśnie było dla mnie zaskakujące, że co kraj to inny obyczaj.

Na pewno każdy z Nas wie, że zbyt wielu ludzi, którzy rozwiedli się pospiesznie, z niewłaściwych przyczyn, żałują tego co zrobili. Bo przyznali się do romansu, bo ich poczucie winy  gryzło tak niemiłosiernie. Najczęściej dlatego, że jedno z małżonków, piastując wysokie stanowisko, miało przygodę z kimś znajomym albo z przypadkową osobą podczas podróży służbowej. Luksusowy hotel, odwiedziny w prestiżowej restauracji, wiele wolnych chwil po południu skłoniło ich do umówienia się na wieczór z kimś z portalu randkowego dla małżonków. Dla nich to była chwila zapomnienia i tylko seks.
Ale dla ogarniętego nagłą wściekłością drugą stronę, w takiej sytuacji, kończy związek. Najczęściej żona, która wychowuje dzieci i nie pracuje, zamknięta we wspólnym domu i pracująca na pełen etat i  na nocną zmianę, bardzo źle znosi informacje, że to tylko była delegacja i jakaś panna, której dane mąż nawet nie pamięta.
Z perspektywy francuskiej to istne szaleństwo. Małżonka wybiera albo sama zdradza i odgrywa się albo ochładzają się jeszcze bardziej stosunki między francuskimi małżonkami, i oboje godzą się na wolne, białe małżeństwo, po zdradzie tego pierwszego. I tak to Francja akceptuje, rzadko taka sytuacja kończy się rozwodem bo to jest francuskie podejście do romansów.

To jest źródło, bo francuska edukacja uświadomiła Nas, że podziwialiśmy Napoleona jako pierwszego prawdziwego Europejczyka. Jego wojenne dokonania i talent do rządzenia oswoiło społeczeństwo do jego skłonności romansowych. Troszkę mniej  Nas natomiast uczono  o jego podejściu do miłości, seksu, do decyzji zawarcia małżeństw czy romansów. 

Jednak jesteśmy świadomi wszechobecności oficjalnych kochanek na francuskich dworach. Każdemu z Nas obiły się o ucho dokonania na Wersalu Madame de Pompadour, która wydawała się postacią pełną życia i w dodatku nosiła bajeczne suknie!
Mniej lub bardziej oficjalne kochanki były oczywiście luksusem, jedną z największych przyjemności życia, a zarazem może kimś niezbędnym dla królów i książąt, których życie codzienne regulowały etykieta, formalności i obowiązki.
We Francji wśród klas wyższych czy arystokracji małżeństwa z zasady aranżowano, zwracając baczną uwagę na stan posiadania, finansów oraz status społeczny przyszłych małżonków. Czyli kiedyś liczyły się wpływy, geopolityka i ekonomia, a nie miłość i bicie serca.

Kochanki i kochanków dobierano natomiast na podstawie innych kryteriów. Bo byli przeznaczeni do rozrywki, umilania nudnego zaniku seksu w małżeństwie.

Bo dobrze wiemy z lekcji historii, że w przypadku francuskiego czy polskiego króla o wyborze małżonki decydowały względy polityczne, toteż często  wybranka pochodziła  z innego kraju, była młodsza bądź była córką władcy państwa o dużym znaczeniu geopolitycznym.
Więc w praktyce to oficjalna kochanka pełniła funkcję żony i powiernicy – w jej towarzystwie król mógł się zrelaksować i przestać odgrywać publiczną rolę monarchy. Dlatego na licznych obrazach w muzeach więcej jest obrazów najsłynniejszej królewskiej metresy Madame de Pompadour niż oficjalnej małżonki z Polski.
A w Anglii jest na odwrót bo często zwraca się uwagę, że Brytyjczycy podziwiają królów, którzy rzeczywiście rządzili, podczas gdy Francuzi uwielbią królewskie kochanki, które były Francuzkami.

Na innym, całkiem odległym biegunie jest surowy, potępiający angielski stosunek do romansów, pogląd o romansach. Ale nikt z nas nie jest doskonały, więc żądanie doskonałości od innych, nie wydaje się szczególnie uzasadnione.

 

Zdrada w krajach anglosaskich

 

Pozamałżeńskie romanse (podobnie jak seks w ogóle) mają w krajach anglosaskich złą sławę.
Nawet dziś uważa się zdradę małżonka w kategoriach negatywnych, takich jak „niewierność”, „cudzołóstwo”, „zdrada” czy „nieuczciwość”. Takie podejście do związków zamienia małżeństwo w więzienie, wymaga bowiem, by wiązało się ono z absolutną wiernością seksualną.

Elastyczne małżeństwo w południowej Europie

Zajrzyjmy więc dla odmiany do południowoeuropejskich krajów.
Z ich punktu widzenia, małżeństwo to związek bardziej elastyczny, chodzi w nim przede wszystkim o dzieci, majątek oraz spadek, dlatego zawiera się je najczęściej na resztę życia. Gdy zachodzi taka potrzeba, każde ze współmałżonków znajduje sobie przyjaciół i kochanków.
Surowo natomiast spogląda się na rozwody i są one znacznie mniej powszechne.
Stąd we Francji i Włoszech małżeństwa kończą się rozwodami rzadziej niż w niemal wszystkich krajach europejskich.
Nikt tu nie zakłada, że współmałżonkowie muszą spełniać wszystkie swe potrzeby przez cały czas i wyłącznie. Romanse czy przygody pozamałżeńskie są akceptowane i tyle.
Są one obwarowane wielką dyskrecją i dbałością o godność współmałżonka, któremu nie wolno w żaden sposób przynieść wstydu.
Z takiej perspektywy hedonistycznej czy wolnościowej romanse się toleruje, przy czym wszyscy starają się ich nie dostrzegać, dopóki są odpowiednio dyskretne.

 

Akceptacja romansów

 

Wielu mężczyzn przed pozamałżeńskimi przygodami powstrzymuje jedynie obawa, iż wyjdą one na jaw.
Tak wolnościowa postawa Hiszpanów ma prawdopodobnie związek z ich większą otwartością na seks komercyjny.
W Hiszpanii łatwiej o kontakt z prostytutką, podczas gdy w większości innych krajów pomija się tę kwestię. Lepiej zalogować się na portal randkowy i poszukiwać w dyskretny sposób kobietę ,z którą chce się iść do łóżka niż telefonować do kobiety, której trzeba zapłacić, bo świadczy te usługi komercyjnie.

Z badań socjologicznych około jednej czwartej mieszkańców kraju uważa prostytucję za zawód, jak każdy inny. Chorobliwa ekscytacja prostytucją charakterystyczna dla Wielkiej Brytanii, w Hiszpanii nikogo nie szokuje.

Seks pozamałżeński w USA i Japonii

 

W Ameryce natomiast połowa wszystkich Amerykanów i jedna czwarta Amerykanek przynajmniej raz w życiu uprawiała seks pozamałżeński.

Jeszcze co innego dzieje się w Japonii. Seks postrzega się tam jako przyjemność, którą można się cieszyć w całej pełni, bez poczucia winy i wstydu, zaś rytuałom zalotów towarzyszy znacznie mniejsze napięcie.

W Japonii otwarcie ogląda się pornografię. Robią to zarówno kobiety, jak i mężczyźni, także w metrze i innych miejscach publicznych.

Jest słynna książka „Wyznania gejszy”. Japońskie pamiętniki zaświadczają o dyskretnych romansach na książęcych dworach i w pałacach, sztuka i poezja przedstawiają pozamałżeńskie miłostki. Nawet dziś wielu polityków i zamożnych mężczyzn ma kochanki i cieszy się towarzystwem hostess.
Słynne gejsze i kurtyzany są znane społeczeństwu. Są kluby z hostessami bardziej znane niż te, które oferują towarzystwo mężczyzn dobrze sytuowanym kobietom, istnieją jednak jedne i drugie. Jednak w Japonii dyskrecja oraz kwestia zachowania twarzy mają znaczenie pierwszorzędne.
Zaliczają się do nich zarówno wieloletnie romanse między współpracownikami, jak i bardziej powszechne przygody, podczas urlopów czy podróży albo relacje z kochankami w innych miastach, regularnie odwiedzanymi przy okazji wyjazdów w interesach. Tu także obowiązują zasady postępowania , gdzie wyznacza dyskrecja. Kładzie się nacisk na to, by nie stawiać małżonka w niezręcznej sytuacji.

Romanse w Skandynawii

 

W Skandynawii znacznie częściej niż gdzie indziej w Europie romanse spotykają się z przyzwoleniem z obu stron związku. Młode pokolenie jest tak wyzwolone, że romans nikogo nie gorszy. Tu zdarza się, że kogoś, kto ma tylko okazjonalne przygody seksualne (na przykład podczas podróży), uważa się za osobę w pełni monogamiczną.

Zazwyczaj skrywa się negatywne uczucia. Jeśli miłosne schadzki odbywają się w jej czy jego mieszkaniu, będzie się starał zaprezentować w roli idealnej pani czy pana domu – przygotowując elegancką kolację przy świecach.
Tworzy się miłą atmosferę i zarazem pobudzają zmysły kochanki w efektownej bieliźnie. W Szwecji uważa się, iż nie ma sensu wychodzenie za mąż za biedaka czy bycie kochanką takiego mężczyzny, oczywistością są też dla niej korzyści materialne związane z rolą kochanki – wspaniałe prezenty, zagraniczne podróże, kolacje w drogich restauracjach i okresowa pomoc finansowa. W ten sposób kochanka otrzymuje konieczną rekompensatę za niesprawiedliwość nieodłącznie towarzyszącą asymetrycznym romansom.

 

Poradniki i portale internetowe

 

Istnieją dziesiątki poradników poświęconych randkom singli. Mówią, co robić, a czego nie, jak zapewnić sobie powodzenie u kobiet lub mężczyzn. Jednym z najbardziej znanych są Zasady Ellen Fein i Sherrie Schneider. Możemy tam znaleźć porady dla kobiet, jak zdobyć serce przyszłego męża. Są i portale randkowe, szczególnie amerykańskie, dla osób wolnych, w tym strony pomagające dobrać się przyszłym parom. Inne strony analizują te pierwsze, wyjaśniają, jak z nich korzystać, przestrzegają przed niebezpieczeństwami, których należy unikać. Tymczasem nowy tajemniczy świat internetowych portali randkowych dla małżonków oraz wpływ Internetu na ich przygody pozostają prawie niezbadane.

 

Różnice w randkach

 

Ogólnie randki osób pozostających w związkach małżeńskich nie różnią się od innych.
Wielu mężczyzn traktuje je tak samo, jakby to były randki singli. Między randkami osób wolnych a spotkaniami tych, które pozostają w związku, występują zasadnicze różnice, nieraz zupełnie zmieniające reguły gry. Zasady obowiązujące podczas randek i romansów pozamałżeńskich istotnie różnią się od tych, które dotyczą singli, przy czym w przypadku tych ostatnich celem pozostaje znalezienie stałego partnera.

 

Zmiana w świecie miłostek

 

Z drugiej strony nowe technologie niosą ze sobą fundamentalną zmianę dla tradycyjnego świata miłostek i romansów pozamałżeńskich. Kiedyś można było uwodzić jedynie osoby z własnego środowiska albo te, które mieszkały niedaleko. W dodatku ludzie nie byli anonimowi. W krajach purytańskich ryzyko, że romans wyjdzie na jaw, niosło ze sobą poważne reperkusje.

Internet wszystko to pozmieniał.

Można poznać kogoś z zupełnie innego środowiska, miejsca w kraju , czy mieszkającego lub pracującego gdzieś bardzo daleko, ale można. Właściwie każdy może poznać każdego. Ogromna różnorodność i nieprzewidywalność sprawiają, że niektórzy uważają nawiązywanie znajomości przez internet za niebezpieczne. I słusznie mają takie obawy, bo nie wszyscy używamy aplikacji randkowych we właściwy sposób.
Na pewno jest to wyjście poza strefę komfortu.
Trudniej przewidzieć, na kogo trafimy, nie ma określonych granic ani strażników, którzy wykluczaliby z gry niepożądane osoby.
Ludzie korzystający z portali randkowych dla singli czy z ogłoszeń towarzyskich skarżą się nieraz, że spotykają tam żonatych mężczyzn, którzy udają, że są wolni i szukają partnerki, a chodzi im wyłącznie o seks. I to jest według mnie nie fair.

 

Zdrada w sieci: anonimowość i fałszywa tożsamość

 

Ten problem nie dotyczy portali dla żonatych bądź zamężnych. Niemniej w internecie ludziom łatwiej jest uchodzić za kogoś innego lub nie zdradzać zbyt wielu szczegółów z życia niż przy spotkaniu twarzą w twarz. Każdy może udawać każdego.

 

Rewolucja

 

Internet zrewolucjonizował też nawiązywanie znajomości i podrywanie. Nawet mieszkańcy wielkich miast, które stwarzają mnóstwo możliwości poznania nowych osób, tysiącami razy korzystają z portali randkowych.
Jakie są reguły „gry” przy zdradach pozamałżeńskich? Jak wygląda w „praktyce” zdrada pozamałżeńska? Jak zachowują się małżonkowie na portalach randkowych? Kto płaci , kto nie przychodzi , kto i jak wulgarnie zachowuje się na spotkaniach zwieńczanych seksem w hotelu?
O tym w kolejnych postach.

zdrada małżeńska w erze nowych technologii wpis na blog chicbykate
zdrada małżeńska w erze nowych technologii wpis na blog chicbykate
Picture of Katarzyna Tórz

Katarzyna Tórz

Prawnik, UX designer w www.esklepyonline.pl, właścicielka księgarni internetowej www.antykwariatszczecin.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *