Kobiety matkujące swojemu mężczyźnie – błąd numer 1

kobiety matkujące swojemu mężczyźnie wpis na blogu chicbykate

    Kobiety matkujące swojemu mężczyźnie- błąd 1

    Wiesz jaki jest kardynalny błąd kobiety, że facet ucieka nawet od najpiękniejszej królewny? Błędem tym, jest matkowanie facetowi!

   Jesteś jego kobietą życia, czy drugą matką po ukończenie przez niego jego 18 urodzin?

Zdarzyło ci się przypomnieć mu o telefonie czy portfelu, żeby wziął zanim wyjdzie z Waszego gniazdka?

 

    A może mu przypominałaś , żeby kupił żwirek dla kota do kuwety? Masz potrzebę przypominać mu, żeby opłacił rachunki i odebrał awizo na poczcie?
A może jedziesz z nim jego wypasioną furą i widzisz, że trzeba zatankować auto i umyć samochód i mu o tym gadasz?

    Masz to parcie, by w ciągu dnia wysłać do niego milion sms’ów przypominających największe duperele życia? Odebrać dziecko ze szkoły, zawieść na zajęcia po lekcjach, kupić chleb do domu, odebrać płaszcz z pralni?

Hej, czy jak on tego nie zrobi, a ty o tym pamiętasz, to się świat skończy?

   Czy nie tracisz więcej energii na myślenie o tym, co mu przypomnieć aniżeli żebyś ty sama poszła do fryzjera, do kina czy do biblioteki?

    Dalej, czy świat się skończy, jak nie podniesiesz z podłogi jego gaci i skarpetek? Czekaj, może sam się o nie potknie?
Śmierdzą śmieci w kuchni, bo on zapomniał o tym a trwa to już 3 dzień? No trudno, następnym razem wejdziesz do kuchni na wydechu, aż on sam poczuje, że tak śmierdzi że nie da się żyć!

 

   Innym razem, jest zima a on drży w jesiennym płaszczu? Jest mróz a on nie ma rękawiczek i ma całe czerwone dłonie? To jest jego sprawa, jak chce sobie odmrozić to i owo, to jego sprawa!
Facet to dorosły człowiek, samodzielna istota. Dopóki sam nie poczuje smrodu, zobaczy górę-syf ze swoich gaci i skarpetek i nie odmrozi sobie placów i przy okazji penisa, to dla ciebie nie są powody, żeby go wyręczać, przypominać, sprzątać czy ubierać!

 

   Czytasz sobie to, i myślisz, no ale tak, łatwo ci pisać o tym na blogu, ale mi na nim zależy, martwię się o niego, kocham!
Ale moja Droga, ty urodziłaś się po to, żeby być kobietą spełnioną, jesteś stworzona do kochania i rodzenia mu dzieci, a nie do matkowania! Możesz mieć tylko pretensję do jego matki, że go nie nauczyła tych rzeczy! I jeszcze jedno, w życiu ma się tylko jedną matkę, a nie matkę i żonę-matkę do seksu, życia i zabawy w dom.

 

   Tak, mamy tendencję, że traktujemy ich jak dzieci.

    Patrzymy na nich i chcemy im pomóc, wyręczyć, w końcu , jeśli chodzi o ten smród w kuchni, zrobić to za nich, dla świętego spokoju, bo trudno jest gotować w smrodzie.
My jako kobiety błędnie zakładamy, że faceci nie potrafią się o siebie zatroszczyć.
Ale to są byki, które napisały maturę i zarobili już pierwsze pieniądze! Skoro sami już spłodzili swoje dzieci, to nie mogą sami być dzieciakami, bo są już odpowiedzialni za swoje potomstwo.

    W końcu jak mylisz swoją rolę w związku z matkowaniem, to tak jakbyś go swoją troską kastrowała! Nie wolno ci tego robić! A jak ciebie ta jego niefrasobliwość przerasta, żyjesz w syfie, smrodzie i jego zapominalstwie, to co ty jeszcze robisz w tym związku? Zwiewaj gdzie pieprz rośnie!

    Naczelna zasad brzmi, że kiedy traktujesz mężczyznę jak chłopca, on będzie zachowywał  się jak chłopiec.
   Jeśli znosisz to, że mężczyzna będzie niekompetentny, pozostanie niekompetentny.

Przypatrzmy się też temu, kiedy kobiety zachowują się po macierzyńsku i traktują mężczyzn jak dzieci.

1. Jesteś za uczynna, robiąc za mężczyzn to, co powinni robić sami.

   Szukasz jego kluczy, sprzątasz po nim, znajdujesz za niego czystą koszulę do pracy, poprawiasz mu krawat, czeszesz go na odchodne, wybierasz garnitur i kolor krawata, który ma rano włożyć. Pierzesz mu te gacie i skarpety i jeszcze w szafie układasz w kosteczkę i pod kolor?
Serio? Do tego jesteś stworzona? Po to wychodziłaś za mąż, by być jego praczką, sprzątaczką, fryzjerką i pokojówką?
Daj spokój, do tego on sam ma 2 dłonie, jaja i mózg. To ty jesteś kobietą, to ty masz mieć czas dla siebie i dbać o siebie. Masz błyszczeć w związku i emanować kobiecością. Zapamiętaj to sobie!

   2. Wypytujesz go o duperele, żeby mu dogodzić

Masz coś takiego, że pytasz czy on jest głodny? Pytasz czy chce schabowy czy mielone? A może pytasz go czy lubi góry czy może morzę i planujesz za niego wakacje?
Po pierwsze, jeśli ty zajmujesz się gotowaniem, to ty decydujesz w domu, co jest na obiad. Jeśli ty lubisz podróżować i zwiedzać, facet ma być twoim partnerem w podróży, kierowcą, ochroniarzem, a cel waszych wakacji to ty narzucasz mu, skoro dla niego jest wszystko jedno. I tak zawsze będzie na jego modłę, że będzie się chwalił gdzie to on nie był, a że to ty to zaplanowałaś to, taki mały, nieistotny szczegóły. Ale i ty to rozgrywasz i jest na twoje, bo lecisz gdzie ty chcesz i nocujesz gdzie ty chcesz i zwiedzasz miejsca, które to ty chcesz zobaczyć.

   3. Uważasz, że mężczyźni są roztargnieni lub zapominalscy, a twoją rolą jest mu to przypominać.

Nie zapomnij zadzwonić jak już dojedziesz, nie zapomnij zawieść córkę do szkoły, nie zapomnij kupić chleba, nie zapomnij …no właśnie czego jeszcze on ma nie zapomnieć?

Jak zapomni , to będzie afera, jak zapomni, to ktoś będzie miał żal do niego, jak zapomni, to zapłaci odsetki, jak zapomni…no właśnie już chyba dawno swojej głowy, ale nie…czekaj, on wie, że mu przypomnisz! Fajnie co?

 

   4. Kłócisz się z nim jak z przedszkolakiem.

Nie wychodź z domu bo jest mróz, nie dotykaj piekarnika, bo jest gorący. Nie rzucaj ręcznika na podłogę, bo jest mokro. Nie mlaskaj, bo to nieeleganckie. Nie puszczaj bąków, bo to….i tak dalej i tak dalej.

A mówiłaś mu kiedyś , „lle razy mam ci mówić, żebyś przed położeniem się do łóżka zgasił światła? Płacimy okropnie dużo za elektryczność”, a nie pomyślałaś że jesteś taka piękna i on chce się kochać z tobą przy świetle?

Przestań mu gadać takie rzeczy? Jesteś jego kochanką, żoną, matką jego dziecka. Za każdym razem jak będziesz chciała mu coś takiego powiedzieć, ugryź się w język.

 

   5. Załatwiasz zawsze urzędowe i ważne sprawy, bo wiesz że on tego nie zrobi

 

  Twój facet jest dorosły. Jeśli do niego kierowana jest korespondencja, nie otwieraj i nie angażuj się. Jeśli jest jakaś urzędowa sprawa, nie chodź z nim ani nie wyręczaj. Bo na błędach każdy człowiek się uczy. Przestań go wyręczać albo zastępować. To nie jest twoja rola.

   6. Poprawiając mężczyzn i kierując nimi.

Zalecam i proszę, nigdy nie poprawiaj faceta w towarzystwie. Nawet jakby mówił totalne głupoty, nie wtrącaj się, bo to nie twoja rola. Nie przejmuj kierownicy w samochodzie, nie przejmuj wszystkich obowiązków w domu. Nie dzwoń za niego, nie pisz pism ani nie płać jego rachunków.
To no nosi w tym związku spodnie, a ty jesteś jego zdobyczą, kobietą do kochania a nie poprawiania jak guwernantka.

   Jak nie pamięta o urodzinach, jak nie pamięta o zaproszeniach, jak nie pamięta o wielu istotnych rzeczach, to nie przypominaj mu o tym. A jak ci zarzuci, że tego mu nie zrobiłaś, to przypomnij, że ma mózg a jak mimo to będzie upierał się przy swoim, odejdź, zakończ ten związek, bo jesteś z nieodpowiedzialnym mężczyzną.

kobiety matkujące swojemu mężczyźnie wpis na blogu chicbykate
kobiety matkujące swojemu mężczyźnie wpis na blogu chicbykate#matkowanie
Picture of Katarzyna Tórz

Katarzyna Tórz

Prawnik, UX designer, właścicielka księgarni internetowej www.opiniabiegly.com.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *